"Znachor" Jerzego Hoffmana jest jedną z najważniejszych produkcji w historii polskiego kina. To opowieść o znanym chirurgu, profesorze Rafale Wilczurze, który traci rodzinę i w wyniku brutalnej napaści także pamięć. Mężczyzna żyje w ubóstwie i po wielu latach przypadkiem spotyka swoją córkę (Anna Dymna). Rola Hrabiego Czyńskiego, w którego wcielił się Tomasz Stockinger tak bardzo spodobała się zwłaszcza żeńskiej części widowni, że aktor doczekał się wyznań miłości. Niestety trafił też na fankę, która chciała go skrzywdzić.
Tomasz Stockinger dzięki roli w "Znachorze" zyskał ogromną popularność, a także liczne grono fanek. Jedna z nich szaleńczo się w nim zakochała. Kobieta groziła, że jeśli nie będą razem, to w odwecie oszpeci aktora. Osaczony Stockinger przez pewien czas bał się wychodzić z teatru w obawie przed spełnieniem gróźb psychofanki.
Miała zamiar zaczaić się i oblać mnie kwasem solnym - powiedział w rozmowie z magazynem "Show".
Tomasz Stockinger w roli Hrabiego Leszka Czyńskiego sprawdził się idealnie, ale jak sam wyznał w jednym z wywiadów, żona Jerzego Hoffmana, Walentyna uważała, że nie pasuje do tej postaci i odradzała mężowi, aby to właśnie jego wybrał.
Cały film miał się opierać na trzech uznanych zawodowcach: Dymnej, Bińczyckim i tym trzecim. Jednak nie mogli namówić gwiazdorów do roli Leszka i sięgnęli po mnie, chyba z braku laku. Żona Hoffmana dawała mi to do zrozumienia, że ktoś inny miał być zatrudniony na moje miejsce. Była niezadowolona, ale jak widać, rola w "Znachorze" była mi pisana - powiedział Stockinger w rozmowie z magazynem "Show".
Aktor przyznał, że gra u boku Anny Dymnej była dla niego przyjemnością. Mimo że oboje byli w związkach, na planie poczuli do siebie chemię.
Stworzyliśmy piękną parę. Podczas zdjęć naprawdę się sobie podobaliśmy. Była między nami chemia. Ania była w kolejnym związku, ja byłem żonaty, ale czasem korzystaliśmy z okazji, by się poprzytulać. Dobrze nam to szło, podobnie jak całowanie. Pocałunki były jak najbardziej prawdziwe, bo dobry aktor nie może udawać! Było mi cudownie. Granie z Anią było czystą przyjemnością. Ona swoją grą wywoływała we mnie tak naturalne reakcje, że już nic nie musiałem dodatkowo grać - wyjaśnił w wywiadzie Tomasz Stockinger.
Jak widać, między aktorami pojawiło się zauroczenie na tyle wiarygodne, że widzowie pokochali tę parę. Jednak udział w filmie miał swoją cenę. Stockinger nie spodziewał się takiej rzeszy fanek i gróźb. Na szczęście skończyło się na strachu.
Więcej zdjęć znajdziesz w galerii na górze strony.
Zobacz też: Afera w BBC. Widzowie są oburzeni. Po ogłoszeniu nominacji do Oscarów wpłynęło ponad 600 skarg
Miszczak zapytany o odejście Cichopek i Kurzajewskiego z Polsatu. "Kiedyś źle wybrali i płacą za to cenę"
Wachowicz wraz z Kurzopkami pożegnała się z "halo tu polsat". Mówi o zaskoczeniu
Olbrychski grzmi, że go ocenzurowano. Napisał list do Tuska. "To jest naplucie mi w twarz"
Piotra Polka przestrzegano, by nie mówił o chorobie. "Jestem po przeszczepie"
Tak wygląda mazurska willa Kwaśniewskich. Tuż obok kryje się coś jeszcze
Ministerstwo Zdrowia przygląda się fundacji Dody. Wiadomo, o co poszło
Żona zostawiła go dla 21-latka. To, co członek Ich Troje zastał po powrocie z trasy, było ciosem
"Trzymajcie się tam w tym Trójmieście". TTV tłumaczy się z komicznej wpadki
Po ramówce Polsatu. Ida przejmuje stację, w ofercie hity, ale nie wszystkie gwiazdy pokazały klasę