"Rolnik szuka żony". Anna Bardowska jest bezrobotna? A nie, "pieniążków" wcale nie dostaje od Grzegorza

Anna Bardowska, znana z drugiej edycji "Rolnik szuka żony", całkiem nieźle radzi sobie w show-biznesie. Influencerka jednak niekiedy spotyka się z zarzutami, jakoby żyła z pieniędzy męża. Wyznała, jaka jest prawda.

Anna Bardowska zaistniała w rodzimym show biznesie dzięki udziałowi w drugiej edycji show "Rolnik szuka żony". W programie znalazła męża, który wkrótce stał się także ojcem jej dzieci. Obecnie rozwija swój interes - jest prężnie działającą youtuberką oraz instagramerką. Okazuje się, że to niejedyne biznesy, którymi się zajmuje.

Zobacz wideo Anna Bardowska zdradziła imię córki

"Rolnik szuka żony". Anna Bardowska jest bezrobotna? Mówi, jak wygląda jej kariera

W cyklu Q&A, który co jakiś czas pojawia się na youtubowym kanale Ani, znalazły się pytania od internautów zastanawiających się nad karierą Bardowskiej. Wiele osób mylnie zakłada, że żona rolnika pieniądze zawdzięcza głównie Grzegorzowi. Celebrytka zmierzyła się z odpowiedzią na to uszczypliwe pytanie.

Słuchajcie, ja bezrobotna nie jestem. Od 19. roku życia cały czas pracuję, pracowałam, na różnych umowach, różne rzeczy w życiu robiłam. Pracowałam w Carrefourze, jako niania, później jako nauczycielka wychowania przedszkolnego. Teraz od kilku lat mam swoją działalność gospodarczą. Mam dwa sklepy, zatrudniam aktualnie trzy osoby oprócz mnie. Nie jest to dużo, nie mówię tego, żeby się pochwalić, ale jednak każdemu co miesiąc robię wypłatę, dla mnie też coś zostaje. Ciężko mi nazwać siebie osobą bezrobotną.

Bardowska dodała także, że pewne wynagrodzenie spływa do niej za sprawą współprac, które firmy coraz chętniej z nią nawiązują. Nic zresztą dziwnego - Ania zgromadziła na Instagramie już niemal 280 tysięcy obserwatorów, a jej kanał na YouTube subskrybuje natomiast 145 tysięcy widzów. Imponujące liczby?

Więcej o: