Internet wręcz eksplodował po premierze nowej piosenki Shakiry. Utwór kolumbijskiej gwiazdy w ciągu dwóch dni odtworzono ponad 90 milionów razy. Wszystko dlatego, że piosenkarka rozprawia się w nim z Gerardem Pique i jego obecną partnerką. Przy okazji dostało się też takim markom jak Rolex i Twingo. Na odpowiedź przedstawicieli hiszpańskiego oddziału Renault nie trzeba było długo czekać.
W nowej piosence Shakira porównuje się do Ferrari, a obecną partnerkę Gerarda Pique do Twingo. To najmniejszy model w gamie Renault, produkowany przez francuską markę od 1993 roku.
Jestem warta więcej niż dwie 22-latki. Wymieniłeś Ferrari na Twingo. Wymieniłeś Rolexa na Casio. Na siłowni bywasz często, ale czasem warto popracować też nad mózgiem - śpiewa Shakira w najnowszej piosence.
Piosenka Shakiry i Bizarrapa wywołała lawinę reakcji w mediach społecznościowych. Zareagował także hiszpański oddział firmy Renault. Na oficjalnym koncie na Twitterze marka pochwaliła się swoim słynnym modelem Twingo i dała wymowny opis.
Dla facetów i dziewczyn takich jak ty. Podkręć głośność! - czytamy na profilu marki Renault Espana na Twitterze.
Tymczasem włoski i francuski oddział Renault dodał od siebie, że... wspiera Shakirę:
Renault Twingo wspiera Shakirę, whenever, wherever
Przypomnijmy, że wcześniej w podobnym tonie zareagowała marka Casio, która w mediach społecznościowych opublikowała zdjęcie Shakiry sprzed lat. Widać na nim wokalistkę z zegarkiem Casio na ręku. Spodziewalibyście się, że piosenka Shakiry wywoła aż takie poruszenie?
Więcej zdjęć znajdziesz w galerii na górze strony.
Dziennikarka nie wytrzymała podczas kłótni polityków na wizji. Nagle wstała i...
Zaskakujące powitanie Tuska z Nawrockim. Jedna rzecz zwraca uwagę
Tuż przed randką z Ashtonem Kutcherem została zamordowana. Po latach aktor musiał zeznawać
Peretti przejechała pół Polski, żeby odebrać męża z aresztu. Nie udało się. Prokurator zabrał głos
Wiśniewska mówi o wakacjach z synami po rozstaniu. "Tak samo robi tata dzieci"
Podróżnik z USA ma dla Polaków radę. "Musicie..."
Anna Dymna: Dostaję listy, w których piszą "nie żryj tyle, zapyziały misiu"
Spięcie na antenie TVN24. "Chyba zakończymy rozmowę"
Tak przedstawiła Bursztynowicz na wizji. Drugą wpadkę też zapamiętała na zawsze