Jeremy Renner, aktor znany z filmów Marvela, uległ wypadkowi podczas odśnieżania pługiem na terenie posesji w stanie Nevada. Podawano, że jego stan jest krytyczny, ale stabilny. Renner przeszedł dwie operacje i pozostaje w szpitalu, skąd opublikował pierwsze od wypadku zdjęcie w mediach społecznościowych. Daje to nadzieję, że jego stan się poprawia i wróci do sprawności. We wtorek odbyła się konferencja prasowa, podczas której szeryf hrabstwa Washoe poinformował, jak dokładnie doszło do wypadku.
Szeryf hrabstwa Washoe, Darin Balaam powiedział, że samochód, którym kierował członek jego rodziny, utknął w śniegu w pobliżu domu aktora. Renner postanowił użyć pługu do odśnieżenia, aby pomóc bliskiej osobie i umożliwić jej przejazd autem.
Pan Renner używał pługa, sprzętu do usuwania śniegu, ważącego prawie 6,5 tony. Chciał przy jego pomocy odśnieżyć drogę, na której utknął samochód. Kiedy podjechał na miejsce, wysiadł z pługa, żeby porozmawiać z członkiem rodziny. W pewnym momencie pojazd zaczął się staczać. Pan Renner próbował zatrzymać toczący się pług, ale został przez niego przejechany - dowiadujemy się.
Balaam określa zdarzenie jako "tragiczny wypadek". Poinformował także, że aktor był przytomny, gdy służby ratunkowe dotarły na miejsce zdarzenia, a zanim przetransportowano go helikopterem do szpitala, pierwszą pomoc otrzymał od sąsiadów.
Englert emocjonalnie podsumowała swój występ na Open'erze. "Nie sądziłam, że..."
Fani są zachwyceni metamorfozą Lilli z "Sanatorium miłości". Tylko spójrzcie!
Gozdyra boleśnie zakpiła z wydawcy na wizji. "Masz problem..."
Pochwaliła się, że postawi dom w lesie. Wybuchła awantura: Chcecie naprawdę lać tam beton? Gilon zabrała głos
Córka Fraszyńskiej i Gonery odziedziczyła talent po rodzicach. Dziś sama odnosi sukcesy
Ciąg dalszy afery po wizycie Książula w Hotelu Gołębiewski. Youtuber miał trafić na "czarną listę"
Ziemiec: "Psa zawsze zostawiało się na sznurku przed sklepem". Doda aż się zagotowała: "Boli brak rozwoju"
Wojewódzki zadrwił z Książula, a w sieci rozpętało się piekło. "Najwyższy poziom odklejenia"
Mieszka w USA od lat. Do weterynarza woli polecieć z kotem do Polski. "Za niecałą połowę tej ceny..."