Magdalena Stępień pojawiła się na TVN-owskiej ściance z okazji finału 11. edycji "Top Model" po kilkumiesięcznej przerwie od show-biznesowej aktywności wywołanej żałobą. W końcu jednak była partnerka Jakuba Rzeźniczaka wróciła na branżowe imprezy i uczestniczy w nich coraz częściej. Jak tłumaczyła, przebywanie wśród ludzi jest dla niej formą terapii po śmierci Oliwierka. Powrót do aktywności i wychodzenie z domu pozwalają jej na oderwanie się od bolesnych wspomnień. Dziewczyna stara się też nie zwracać uwagi na krytyczne opinie anonimowych internautów, którzy sugerują jej, że przeżywa żałobę nie tak, jak powinna.
Przed laty Stępień sama próbowała sił w "Top Model". Biorąc udział w programie, nie osiągnęła większego sukcesu, ale jej więzi z tym formatem widocznie nie wygasły. Na finałową ściankę wybrała się spowita od stóp do głów w czerń i rozdawała fotoreporterom promienne uśmiechy.
Zdjęcia Magdaleny Stępień znajdziecie w galerii w górnej części artykułu
Celebrytka, kompletując garderobę na środowy wieczór, postawiła na top odkrywający brzuch oraz komplet składający się z kurtki i szerokich spodni kończących się tuż nad kostką. Do tego dobrała szpilki z noskami w delikatny szpic, ozdobione czarnym puszkiem.
Z butami korespondowała czarna "puchata torebka". Do tego prosta fryzura z rozpuszczonych długich włosów, przedłużone rzęsy oraz ciało muśnięte rozświetlaczem z połyskującymi drobinkami.
Jak się zaprezentowała?
Zdjęcia Magdaleny Stępień znajdziecie w galerii w górnej części artykułu.
Afery po koncercie Maleńczuka w Zamościu ciąg dalszy. Odpowiada radnej PiS
Nazwisko Anny Jagodzińskiej w aktach Epsteina. Modelka przerywa milczenie
Doda zwróciła się do Donalda Tuska na antenie TVP Info. Padła zaskakująca prośba
Piaseczny nie mógł dłużej milczeć. Takie zdanie ma o Jeżowskiej w "The Voice Senior"
Agata Passent nie musi już pracować do końca życia. Co roku na jej konto wpływa gigantyczna kwota
Serialowa Franka apeluje do widzów "M jak miłość". "To jest wszystko moja wina"
Nazwisko żony Adamczyka w mailach Epsteina. Jej prawnik wyjaśnia: To mógł być każdy inny na świecie
Powierza w szczerym wyznaniu: Mam chorobę grubych ud i mam na to papiery
Serowska chciała rodzić naturalnie, ale skończyło się cesarką. "Straciłam dużo krwi"