Od kilku miesięcy nazwisko Katarzyny Cichopek nie schodzi z medialnych nagłówków, a fotoreporterzy śledzą każdy jej krok. Aktorka nie ma chwili spokoju nawet podczas spotkań z rodziną.
Po tym, jak rozeszły się wspólne drogi Katarzyny Cichopek i Marcina Hakiela, byli małżonkowie podzielili się opieką nad pociechami. Jeszcze przed rozwodem ustalili, że jeden tydzień mają one spędzać z mamą, a kolejny z ojcem. Ze względu na liczne projekty zawodowe aktorka nie może poświęcić im jednak zbyt dużo czasu. Z pomocą przychodzą jednak jej rodzice, którzy pomagają w opiece nad wnukami. Nie inaczej było tym razem.
Zanim jednak Katarzyna Cichopek spotkała się z tatą, wstąpiła do popularnego sklepu spożywczego. W drodze do niego przecierała oczy, próbując przepędzić zmęczenie. Następnie udała się na zakupy. Gdy wyszła z marketu, na parkingu dołączył do niej tata, który zabrał wnuka. W przygotowanej galerii u góry strony możecie znaleźć dużo zdjęć Katarzyny Cichopek z porannej przejażdżki do sklepu.
Kilka dni temu Katarzyna Cichopek opublikowała na Instagramie wyjątkowe nagranie z córką. Dziewczynka trzyma na rękach świnkę morską, która próbuje wdrapać się na jej ramie.
Przytula się do ciebie. Cześć kochanie, Helenka cię tak kocha - powiedziała rozczulona Cichopek.
Reakcję córki Katarzyny Cichopek na prezent od mamy możecie zobaczyć w zamieszczonym u góry strony nagraniu.
To zwróciło uwagę ekspertki w stylizacji Kosiniak-Kamysz. Takich słów nikt się nie spodziewał. "Tego nie da się kupić"
Posłanka PiS udawała, że rozmawia przez telefon. Nie do wiary, co zrobił dziennikarz TVN24. "Pozamiatał"
Przyjaciółka Dody opowiedziała o walce z rakiem trzustki. To był pierwszy niepokojący objaw
Zastrzyki z silikonu zdeformowały jej twarz. Teraz Polka pokazała efekty pierwszej operacji. "W końcu widać oczy"
Mundialowy hit dzieli kibiców. Zły wybór? Shakira nie chciałaby usłyszeć, co powiedział nam Marek Sierocki
Julia Suryś wzięła ślub. Jej suknia ślubna zachwyca
Cichopek w krwistej czerwini na Gali Woman Power. Uwagę zwracają buty Kurdej-Szatan. Boli od samego patrzenia
Kto zastąpi Kusego i Japycza? Reżyser "Rancza" zabrał głos i mówi wprost
Za cztery dania w restauracji w Hotelu Gołębiewskim w Pobierowie zapłacił 239 zł. "Wielce się nie najadłem"