Paulina Smaszcz podjęła działania prawne. Udostępniła treść pisma. "Nie dam się zdeptać"

Paulina Smaszcz zatrudniła prawnika. Doktor nauk społecznych i specjalistka od PR-u uważa, że media psują jej wizerunek i podważają wiarygodność jej działalności zawodowej.

Mimo że Paulina Smaszcz może pochwalić się sporym doświadczeniem zawodowym, w mediach zrobiło się o niej głośno głównie za sprawą relacji jej byłego męża z Katarzyną Cichopek. Na początku października Smaszcz ujawniła bowiem, że koleżanka Macieja Kurzajewskiego z "Pytania na śniadanie" wyjechała razem z nim do Izraela, co skłoniło parę do upublicznienia związku. Od tego czasu "kobieta petarda", jak sama siebie nazywa, chętnie komentuje nową miłość byłego męża i opowiada na ten temat w wywiadach. Smaszcz nie jest jednak zadowolona z faktu, że całą sprawę opisują portale internetowe, bo to właśnie przeciwko nim zdecydowała się podjąć kroki prawne.

Zobacz wideo Smaszcz o małżeństwie z Kurzajewskim

Paulina Smaszcz podjęła działania prawne przeciwko portalom i apeluje do "krytykantów"

7 listopada ukazał się odcinek podcastu Anny Zejdler ze Smaszcz w roli głównej, w którym również poruszono temat podejścia "kobiety petardy" do nowego związku męża. Doktor nauk społecznych nie spodobał się fakt, że jej zachowanie krytykują inne osoby w przestrzeni publicznej, a jako przykład podała m.in. Izabelę Janachowską. Smaszcz stwierdziła, że ślubna ekspertka "strzeliła sobie dzidziusia z milionerem", a gdy oburzona Janachowska odpowiedziała na Instagramie, była żona Kurzajewskiego odbiła piłeczkę, tym razem zarzucając byłej tancerce, że "roluje męża na pieniądze". O sprawie zrobiło się głośno, a Paulina Smaszcz po namyśle usunęła post z Instagrama i wstawiła nowy, tym razem wycelowany w media.

Mam na pewno honor i nie dam się zdeptać. Nie pokonała mnie choroba, to nie pokonają mnie kłamstwa, oszczerstwa, mowa nienawiści i hejt, krytykanctwo. Wspierają mnie, dodają sił, kochają, są przy mnie: wspaniali ludzie, przyjaciele, moi synowie, rodzina, mądre, silne, niesamowite kobiety - napisała.

Do wpisu dołączyła pismo przygotowane przed radczynię prawną, w którym informuje o podjęciu kroków przeciwko portalom internetowym.

Publikowane na przestrzeni ostatnich miesięcy materiały prasowe nt. pani Pauliny Smaszcz w sposób szczególnie dotkliwy podważają zaufanie do prowadzonej przez moją mocodawczynię działalności naukowej, szkoleniowej, mentoringowej oraz uznanego na rynku eksperta ds. komunikacji i publik relations.
Inkryminowane materiały prasowe w sposób bezlitosny niszczą reputację zawodową oraz autorytet pani Pauliny Smaszcz jako doktora nauk społecznych, powodując utratę zaufania opinii publicznej, w szczególności co do deklarowanych wartości osobistych, w oparciu o które moja klientka od wielu lat, konsekwentnie buduje swoją pozycję zawodową - czytamy.
 

Paulina Smaszcz od dłuższego czasu zajmuje się zawodowo m.in. prowadzeniem kursów i szkoleń, w dużej mierze przeznaczonych z myślą o kobietach, które mają pomóc im rozwijać się w biznesie. Warsztaty swojego autorstwa reklamowała m.in. w instagramowym poście, w którym zarzuciła byłemu mężowi zdrady i manipulacje.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.