Wzburzona Paulina Smaszcz reaguje na słowa Jarosława Kaczyńskiego. "Nie dorastasz kobietom do pięt"

Jarosław Kaczyński podczas spotkania z wyborcami w Ełku pochylił się nad problemem niskiej dzietności w Polsce, a przyczyną takiego stanu rzeczy obarczył kobiety. Jego pseudonaukowa "mądrość" wywołała ogromne oburzenie. Teraz na słowa prezesa PiS zareagowała Paulina Smaszcz. Nie przebierała w słowach.

Jarosław Kaczyński niedawno popełnił kolejną wypowiedź, która oburzyła Polaków. Polityk stwierdził, że kobiety za dużo piją, określając to "dawaniem sobie w szyję". Jakby tego było mało, seksistowsko ocenił również, że aby popadły w alkoholizm, wystarczą zaledwie dwa lata. Dla porównania podał niejasny przykład mężczyzn, którzy jego zdaniem, aby się uzależnić, muszą pić przez 20 lat. Na jego słowa zareagowała już Monika Olejnik czy Kinga Rusin, a do tego grona dołączyła Paulina Smaszcz. Jej post spotkał się z ogromnym odzewem ze strony fanów. 

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Paulina Smaszcz pracowała z Maciejem Kurzajewskim w TVP. Tak wtedy wyglądała. Miała zupełnie inną fryzurę

Zobacz wideo Przez lata grała epizody. Sukces odniosła, kiedy przez przypadek wymyśliła "Pomoc domową"

Paulina Smaszcz zareagowała na seksistowskie słowa Kaczyńskiego. Wytknęła jego hipokryzje

Paulina Smaszcz wytknęła Jarosławowi Kaczyńskiemu hipokryzję i seksizm. Jak sama trafnie zauważyła, prezes PiS tak chętnie wypowiada się na temat kobiet i rodziny, a sam nie doczekał się potomków, ani nie był w poważnym związku. 

Panie Kaczyński ja nie daję w szyję. Pana słowa wypowiedziane o kobietach w Ełku, świadczą o tym jak nienawidzi pan kobiet, jak wywołują w panu obrzydzenie i niechęć. Jakie masz prawo wypowiadać się na temat kobiet jeśli nią nie jesteś? Nawet z żadną kobietą nigdy nie byłeś! Z żadną nie żyłeś?! Żadną się nie opiekowałeś!? Jakie masz prawo wypowiadać się na temat matek, jeśli sam nie masz dzieci? Jakie masz prawo oceniać decyzje na temat rodzicielstwa, jak sam nie byłeś rodzicem i nigdy nie dowiedziałeś się, co oznacza odpowiedzialność i miłość rodzicielska?! - zaczęła dziennikarka.
 

Doktorka nauk społecznych w dalszej części wpisu stwierdziła, że polityk od lat buduje niechęć do płci pięknej, nie tylko poprzez ograniczanie praw kobietom. To za rządów PiS 22 października 2020 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że dopuszczenie aborcji w przypadku ciężkiego i nieodwracającego upośledzenia płodu jest niezgodne z Konstytucją RP. 

Ten kraj, dzięki twojej polityce, buduje z roku na rok niechęć do kobiet, którym nawet nie dorastasz do pięt. Ograniczasz nasze prawo do demokracji, świadomych wyborów, edukacji, godnych zarobków, prawa o decydowaniu o naszym macierzyństwie i życiu oraz edukacji naszych dzieci. Osoby starsze zostawiasz w biedzie i głodzie, licząc tylko ich głosy. Chore dzieci, niepełnosprawne umysłowo i fizycznie, zostawiasz na pastwę losu, bo tylko miłość i oddanie ich rodziców powodują, że żyją w godności. Co ty możesz wiedzieć o wychowaniu i opiece nad takimi dziećmi? NIC. (...) Teraz przeprowadzasz atak na młode kobiety do 25 roku życia, "że dają w szyję" i nie decydują się na bycie matkami. Wziął pan pod uwagę, że młode kobiety w tym kraju mogą nie chcieć być matkami, bo ten kraj nie sprzyja ich rozwojowi, zarobkom, bezpieczeństwu, stabilności?! (...) Polityka państwa i kościoła nie pozwala młodym ludziom korzystać z młodości i szczęścia - napisała.

Na koniec dziennikarka przypomniała, że mimo chęci powiększenia rodziny, nie było jej to dane. Podkreśliła jednak, że nigdy nie nadużywała alkoholu i zwróciła się bezpośrednio do Kaczyńskiego: 

Jestem mamą dwóch synów. Troje mi umarło, ale czuję się ich mamą i nadal nią będę. Nigdy nie dawałam w szyję. Całe życie od 16 roku ciężko pracuję pomagając też innym, ile mogłam. Nie jestem mamą idealną, ale najlepszą jaką umiem być i wciąż nią będę. Nie zabierzesz nam prawa głosu!

Trudno nie zgodzić się ze słowami Pauliny Smaszcz. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.