"Chłopaki do wzięcia" to show Polsatu, w którym osoby z małych wsi i miasteczek szukają miłości na całe życie. W najnowszym odcinku jeden z uczestników - Henryk postanowił w niecodzienny sposób oświadczyć się Marii, do której przez większość czasu zwracał się per "pani". Pretekstem do tego typu wyzwania było sytuacja, która miała miejsce między nim, a Marią. Henryk w pewnym momencie ukląkł przed wybranką serca, żeby wyczyścić jej buty. To, co nastąpiło później, było już wielkim zaskoczeniem.
Polecamy: "Chłopaki do wzięcia". Bandziorek i Danusia już są po ślubie? Zakpili z widzów. "Niech sobie myślą"
Od samego początku relacja między Henrykiem, a Marią była dość skomplikowana. Mężczyzna dawał bardzo wiele trudnych zadań wybrance serca, który zdaniem internautów wykonywała polecenia jak jego pracownik, niż kobieta, którą darzy uczuciem. W ostatnim odcinku postanowiła jednak radykalnie zmienić sytuację i poprosiła mężczyznę, żeby wyczyścił jej buty. Henryk uklęknął i dodał, że teraz mógłby się Marii oświadczyć.
Nie mam pierścionka zaręczynowego! Zaręczyn jeszcze nie było pani Marysiu - podkreślił.
Maria jednak nie była zszokowana zachowaniem Henryka i okazuje się, że przyjęła "oświadczyny" mężczyzny. W późniejszej wypowiedzi przyznała, że jest teraz oficjalnie narzeczoną:
No może być. Niech tam będzie, że w sumie narzeczony, narzeczona. Może być i tak. Mnie tam w sumie nie przeszkadza - podkreśliła.
Co myślicie o zachowaniu kobiety? Postąpiła słusznie?
Fabijański zwykle milczy o polityce. Tym razem nie wytrzymał w sprawie TK: Komuś się poprzewracało
Uwagę podczas orędzia Tuska zwróciły nie tylko jego słowa. "Wykorzystywał ruchy dłoni, aby..."
Remigiusz Mróz zakpił z paska w TV Republice. "Chciałbym kiedyś napisać..."
Awantura w programie Gozdyry. Polityk wyszedł ze studia, gdy zobaczył Ziobrę
Gąsienicowie z "Gogglebox" mają dom jak z bajki. Gdy poznacie metraż, złapiecie się za głowę
Maffashion przebrała się za Edwarda Miszczaka! Nie przemilczała tego nawet Anna Cieślak
Doda żegna swojego przyjaciela. Słowa gwiazdy wzruszają. "Dziś umarliśmy razem"
Grób Łukasza Litewki tonie w zniczach i kwiatach. Jedna rzecz szczególnie porusza
Matka dziennikarki zaginęła bez śladu. Nagle po dziewięciu miesiącach pojawiły się nowe informacje