Agata Biernat w 2017 roku zyskała tytuł najpiękniejszej Polki. Laureatka konkursu Miss Polonia od lat zarabia dzięki swojej urodzie - pracuje jako modelka i influencerka. Na Instagramie uzbierała już pokaźne grono 100 tys. obserwatorów. W ostatnim czasie musiała przekazać im smutne wieści.
Podczas urlopu w Tunezji Biernat źle się poczuła. W pewnym momencie dostała bardzo wysokiej gorączki i dreszczy, konieczne było przewiezienie jej do tunezyjskiego szpitala. Modelce dzielnie towarzyszył ukochany partner, Adrian.
Wczoraj wieczorem dostałam gorączki i takich dreszczy, że skończyło się pod kroplówką. Tego się nie spodziewałam. Tym sposobem trafiłam do tunezyjskiego szpitala, razem z Adrianem, który dzielnie mnie tu pilnuje. Taka niedziela na urlopie.
Miss Polonia 2017 narzekała na swój los i przyznała, że zawsze towarzyszy jej niesamowity pech. W tej przykrej sytuacji znalazła też blaski - tunezyjska placówka medyczna bardzo dba o swoich pacjentów i serwuje im doskonałe posiłki. Biernat pokazała, jak wyglądał jej obiad. Szpital podaje podopiecznym dania, które wyglądają na restauracyjne. Na tacy możemy zauważyć tradycyjne ciasta, pieczoną rybę czy smakowicie wyglądający omlet.
Szkoda, że nie mam ochoty na jedzenie, ale karmią tutaj naprawdę dobrze. Jestem w szoku.
Po kilku godzinach regeneracji kroplówką, Biernat poczuła się już znacznie lepiej. W niedzielny wieczór wreszcie mogła skosztować odrobinę pysznych posiłków. Wyznała też, że placówkę najpewniej opuści w poniedziałek.
Nowicki dosadnie podsumował ceny w Albanii. "Naprawdę oszaleli"
Hyży komentuje decyzję Nawrockiego. "Żłobek już nie może, a rodzic?"
Zachowanie fanki zszokowało Skolima. Nagle przerwał koncert. "A co ja jestem, jakąś małpą?"
Awantury ciąg dalszy. Kawalec na antenie o parodii Martyniuka. "Cios poniżej pasa"
Lewandowska natrafiła na pierwszy problem w Chicago. "To niemałe wyzwanie"
Widzowie drwią z materiału TV Republika. "Groteskowe"
Podjęto decyzję ws. pogrzebu Jana Frycza. Rzecznik resortu zabrał głos
Margaret spełniła marzenie o domu w Hiszpanii. Na początku nie było czego zazdrościć. "Rudera"
Krzan dosadnie o medycynie estetycznej. "Boję tego, że za jakiś czas będziemy mieć po prostu..."