Tylko u nas

Nawrocki trenował z Pudzianowskim. Ekspertka nie ma złudzeń. "Zupełnie niepotrzebny był..."

Karol Nawrocki i Mariusz Pudzianowski wybrali się razem na trening. Prezydent i sportowiec podzielili się relacją ze spotkania w mediach społecznościowych. Ekspertka ds. PR ma jasne zdanie o tym ruchu ze strony polityka.
Karol Nawrocki i Mariusz Pudzianowski
Fot. Facebook.com/Mariusz Pudzianowski

Na profilu Karola Nawrockiego w mediach społecznościowych często pojawiają się nowe wpisy, za sprawą których wiemy, czym danego dnia zajmował się polski prezydent. Ku zaskoczeniu niektórych 6 kwietnia mogliśmy zobaczyć, że polityk udał się w wolnym czasie na spotkanie z Mariuszem Pudzianowskim. Nawrocki podzielił się w sieci zdjęciami z treningu ze sportowcem. Plotek postanowił więc zapytać ekspertkę ds. PR Żanetę Kurczyńską o to, jaki wpływ na wizerunek prezydenta mogło mieć to spotkanie. 

Zobacz wideo Nawrocki wydał oświadczenie. "Nie usłyszycie tego od premiera"

Karol Nawrocki trenował z Mariuszem Pudzianowskim. Taką relację zamieścił sportowiec

"Kilka dni temu miałem okazję potrenować z prezydentem Polski i muszę przyznać - ma charakter chłop! Mimo że umowa była taka, żeby 'nie cisnąć' na maksa, to nie odpuścił i 150 kg na ławce pękło!" - opisał w mediach społecznościowych Pudzianowski, również zamieszczając fotografie ze spotkania z Nawrockim. W dalszej części wpisu strongman nie krył też, że nadaje z politykiem na podobnych falach.

"Miło było zamienić kilka zdań, nie tylko o sporcie. Mamy podobne spojrzenie na wiele spraw. Z takim przywódcą, który ma swoje zdanie i przed nikim się nie płaszczy, można stać w jednej linii. Właśnie kogoś tak zdecydowanego Polska potrzebowała. Brawo!" - dodał od siebie Pudzian. Nawrocki opisał spotkanie w krótszy sposób. "Trening z najsilniejszym człowiekiem na świecie" - stwierdził pod wspólnym zdjęciem.

Ekspertka ocenia spotkanie Nawrockiego i Pudzianowskiego. "Wzmacnia wizerunek człowieka z charakterem"

- W przypadku prezydenta Karola Nawrockiego trzeba pamiętać o jednej rzeczy - on nie funkcjonuje w próżni, tylko w bardzo konkretnych oczekiwaniach swoich wyborców. A te są dziś dość jasne: ma być "swój", autentyczny, blisko ludzi, a nie wyłącznie formalny i zdystansowany - skomentowała dla Plotka Żaneta Kurczyńska. Specjalistka zauważyła, że spotkanie ze sportowcem odpowiada więc wizerunkowi prezydenta. 

Pokazywanie się na treningu, w mniej oficjalnej sytuacji, dokładnie w to trafia - wzmacnia wizerunek człowieka z charakterem, który nie odcina się od codzienności. I to jest spójne z tym, za co wielu ludzi go ceniło przy urnach

- dodała ekspertka. Zwróciła przy tym jednak uwagę na inny aspekt. - Problem pojawia się w innym miejscu. Sam materiał sportowy broni się bardzo dobrze, natomiast zupełnie niepotrzebny był jego upolityczniony komentarz ze strony Mariusza Pudzianowskiego. W momencie, kiedy pojawiają się jednoznaczne oceny i deklaracje, znika wrażenie naturalności. To już nie wygląda jak spontaniczne, prywatne spotkanie, tylko jak element politycznej komunikacji - oceniła Kurczyńska, jasno podsumowując na koniec trening polityka i strongmana. 

- Prezydent robi to dobrze - wie, czego oczekują jego wyborcy i daje im dokładnie ten obraz "swojego chłopa", ale wizerunek przestaje być autentyczny w momencie, gdy w tle pojawia się polityczna narracja - dodała na koniec ekspertka.

Więcej o: