Na profilu Karola Nawrockiego w mediach społecznościowych często pojawiają się nowe wpisy, za sprawą których wiemy, czym danego dnia zajmował się polski prezydent. Ku zaskoczeniu niektórych 6 kwietnia mogliśmy zobaczyć, że polityk udał się w wolnym czasie na spotkanie z Mariuszem Pudzianowskim. Nawrocki podzielił się w sieci zdjęciami z treningu ze sportowcem. Plotek postanowił więc zapytać ekspertkę ds. PR Żanetę Kurczyńską o to, jaki wpływ na wizerunek prezydenta mogło mieć to spotkanie.
"Kilka dni temu miałem okazję potrenować z prezydentem Polski i muszę przyznać - ma charakter chłop! Mimo że umowa była taka, żeby 'nie cisnąć' na maksa, to nie odpuścił i 150 kg na ławce pękło!" - opisał w mediach społecznościowych Pudzianowski, również zamieszczając fotografie ze spotkania z Nawrockim. W dalszej części wpisu strongman nie krył też, że nadaje z politykiem na podobnych falach.
"Miło było zamienić kilka zdań, nie tylko o sporcie. Mamy podobne spojrzenie na wiele spraw. Z takim przywódcą, który ma swoje zdanie i przed nikim się nie płaszczy, można stać w jednej linii. Właśnie kogoś tak zdecydowanego Polska potrzebowała. Brawo!" - dodał od siebie Pudzian. Nawrocki opisał spotkanie w krótszy sposób. "Trening z najsilniejszym człowiekiem na świecie" - stwierdził pod wspólnym zdjęciem.
- W przypadku prezydenta Karola Nawrockiego trzeba pamiętać o jednej rzeczy - on nie funkcjonuje w próżni, tylko w bardzo konkretnych oczekiwaniach swoich wyborców. A te są dziś dość jasne: ma być "swój", autentyczny, blisko ludzi, a nie wyłącznie formalny i zdystansowany - skomentowała dla Plotka Żaneta Kurczyńska. Specjalistka zauważyła, że spotkanie ze sportowcem odpowiada więc wizerunkowi prezydenta.
Pokazywanie się na treningu, w mniej oficjalnej sytuacji, dokładnie w to trafia - wzmacnia wizerunek człowieka z charakterem, który nie odcina się od codzienności. I to jest spójne z tym, za co wielu ludzi go ceniło przy urnach
- dodała ekspertka. Zwróciła przy tym jednak uwagę na inny aspekt. - Problem pojawia się w innym miejscu. Sam materiał sportowy broni się bardzo dobrze, natomiast zupełnie niepotrzebny był jego upolityczniony komentarz ze strony Mariusza Pudzianowskiego. W momencie, kiedy pojawiają się jednoznaczne oceny i deklaracje, znika wrażenie naturalności. To już nie wygląda jak spontaniczne, prywatne spotkanie, tylko jak element politycznej komunikacji - oceniła Kurczyńska, jasno podsumowując na koniec trening polityka i strongmana.
- Prezydent robi to dobrze - wie, czego oczekują jego wyborcy i daje im dokładnie ten obraz "swojego chłopa", ale wizerunek przestaje być autentyczny w momencie, gdy w tle pojawia się polityczna narracja - dodała na koniec ekspertka.
Lichtman wspomina ostatnie spotkanie z Krawczykiem. "Nie mogłem powstrzymać łez"
Lewandowski w wersji amerykańskiej. Bez zmarszczek i siwizny. "Bardzo popularny cover"
Haaland i wypchany szop za 750 dolarów. Co to ma być? Zagadka rozwiązana
Marcin Wrona trafił do szpitala. Wyjawił, co mu dolega. "Boję się"
"Stało się tak, że guz odbił". Adrian ze "Ślubu" przekazał wieści o stanie zdrowia
Słyszy jedno pytanie: "Ile zapłaciłeś Książulowi?". Restaurator ujawnił prawdę o wizycie
Tak Grzegorz Markowski korzysta z emerytury. Jego córka wszystko pokazała
38 złotych za jagodziankę od Gessler to przesada? Doda mówi, dlaczego jej nie zje
Wydało się, że jej mąż był szpiegiem i podwójnym agentem. Aktorka przez lata żyła z nim pod jednym dachem