Sebastian Wątroba poparł Annę Wendzikowską. On również zna ten problem. "Czas oczyścić to bagno"

Sebastian Wątroba poparł Annę Wendzikowską i nie szczędząc gorzkich słów, opowiedział o kulisach swojej pracy w TVN. Była gwiazda ma też zastrzeżenia do niektórych działań stacji.

Sebastiana Wątrobę widzowie TVN poznali w 2004 roku, kiedy na ekranie zadebiutował serial paradokumentalny o pracy krakowskiej policji "W11 – wydział śledczy". Aktor-amator w parze z Joanną Czechowską zagrał tam jedną z głównych ról. Występy w produkcji przyniosły eks policjantom ogólnopolską sławę, ale jednocześnie sprawiły, że zrezygnowali ze służby. Wątroba do tej pory kontynuuje karierę aktorską, coraz częściej przyjmuje nawet propozycje ról kinowych. Ostatnio zaś udzielił wsparcia Annie Wendzikowskiej, która przyznała publicznie, że pracując dla macierzystej stacji doświadczyła mobbingu.

Jacek KurskiJacek Kurski stracił fotel prezesa TVP. Lista jego wpadek jest długa

Zobacz wideo Izabela Janachowska komentuje transfer Małgorzaty Rozenek do "Dzień dobry TVN"

Sebastian Wątroba o uchybieniach w TVN

Okazało się, że wspomnienia Wątroby z czasów występów w "W11" (choć te okazały się dlań przepustką do kariery) też nie są wyłącznie różowe. Były funkcjonariusz przybliżył, o co chodzi w instagramowym wpisie:

Chciałbym mówić wam przede wszystkim o rzeczach przyjemnych i radosnych, ale dziś znów będzie na poważnie i mocno, bo sprawa jest poważna! Dziś różne portale i media cytują wpis Anny Wendzikowskiej zamieszczony przez nią na jej profilu na Instagramie, w którym opowiada o mobbingu i innych ohydnych zachowaniach, których doświadczyła od swoich przełożonych, co doprowadziło ją do myśli samobójczych i zwolnienia się z pracy z telewizji TVN - napisał na wstępie.
 

Poza nieprawidłowościami związanymi z finansami, Wątroba ma inny, równie poważny zarzut. Ten skierował do producentki serialu:

Tego typu zachowania miały też miejsce w naszej redakcji (W11). Dopuszczała się tego pani producent w stosunku do członków ekipy filmowej, jak i aktorów. Wszyscy, którzy stali się ofiarami takich zachowań, bali się to zgłaszać gdziekolwiek w obawie przed zemstą i utratą pracy.

Zdjęcia Anny Wendzikowskiej znajdziecie w galerii w górnej części artykułu

W sekcji komentarzy zaczęły pojawiać się głosy poparcia zarówno dla Wendzikowskiej, jak i dla Wątroby:

Przykre jest to, że koledzy z TVN dalej nie potrafią zająć stanowiska w tej sprawie, Anię poparło zaledwie kilka osób, reszta dalej udaje, że nie ma tematu.
Domyślam się jak się czuła pani Anna. Sama też doświadczyłam kilka lat wcześniej mobbingu w pracy.

Tak zaczynali karierę. Rubik na pierwszą sesję przyszła z mamą, a losy Damięckiego mogły potoczyć się zupełnie inaczejRubik na pierwszą sesję przyszła z mamą, a losy Damięcki "walczył" o rolę

Przerażające jest to, że w tej stacji ciągle udaje się, że tego nie ma, że to nie dotyczy ich podwórka. Może czas oczyścić to bagno! - sugerował Wątroba.

Kończąc wpis, zaapelował do dziennikarzy TVN, by odważyli się "pokazać prawdę".

Zdjęcia Anny Wendzikowskiej znajdziecie w galerii w górnej części artykułu.

Więcej o: