Ewa Ampulska nie żyje. Aktorka "Na dobre i złe" miała 43 lata

22 września zmarła Ewa Ampulska - aktorka serialowa oraz teatralna. Pożegnały ją gwiazdy, z którymi współpracowała.

Ewa Ampulska zmarła 22 września. Miała 43 lata. Aktualnie przyczyny śmierci aktorki nie są znane. 

Zobacz wideo Śmierć Ledgera łączono z rolą "Jokera". Jakubik po "Wołyniu" miał koszmary. Granie w tych filmach przypłacili zdrowiem

Marilyn MonroeSzef zakładu pogrzebowego o tym, jak Monroe wyglądała po śmierci. Szokujące

Ewa Ampulska nie żyje

Ewa Ampulska miała na koncie wiele ról w polskich serialach (głównie epizodycznych). Zagrała w takich produkcjach, jak: "Klan", "Na dobre i złe", "Ojciec Mateusz", "Plebania", "Usta Usta" czy "Kryminalni". Ostatnio pojawił się w serialu "Przyjaciółki", gdzie w 196. odcinku wcieliła się w rolę okulistki. Ampulska występowała jednak nie tylko na szklanym ekranie. Mogła pochwalić się też rolami w filmach - m.in. w: "Syberiadzie polskiej", "G-Royu", a ostatnio w "W jak morderstwo". Grała też w teatrach. Współpracowała między innymi z Teatrem GARDZIENICE w Gardzienicach.

Aktorkę i tancerkę pożegnała między innymi Ewelina Flinta, która jeszcze niedawno pracowała z Ampulską na planie teledysku. 

Serca nam pękają. Przedwczoraj odeszła Ewa Ampulska, cudowna kobieta, tancerka, aktorka, która wystąpiła w klipie do mojego utworu "Zakochana". Piękna, wrażliwa, obdarzona ogromnym talentem. Kochała taniec. Ona była tańcem! Każdy jej ruch zachwycał - napisała.

Wokalistka zwróciła się do zmarłej aktorki:

Ewuniu dziękuję ci, że podzieliłaś się ze mną swoim darem i dobrym sercem. Bliskim Ewy chciałabym przekazać ogromne wyrazy współczucia.
 

Poniżej teledysk do piosenki "Zakochana", o którym pisała Flinta.

 

O śmierci aktorki napisała też inna wokalistka - Ifi Ude.

Ewa Ampulska. Odeszła wspaniała kobieta, aktorka, tancerka, żona, matka. Ewa wystąpiła w moim pierwszym teledysku i od tamtej pory byłyśmy koleżankami. Zawsze uśmiechnięta i gotowa do akcji. Piękny ptaku, wzleć wysoko ponad smutek. Moje kondolencje dla rodziny i bliskich - czytamy.

My również dołączamy się do tych kondolencji. 

Więcej o: