Mecze polskich drużyn piłkarskich to dla WAG's gorący moment. Żony i partnerki rodzimych sportowców tłumnie gromadzą się na stadionach by kibicować ukochanym i relacjonują wszystko na Instagramie. Nie zabrakło ich również przy okazji spotkania Polska - Holandia.
Na murawie pojawili się członkowie drużyny trenowanej przez Czesława Michniewicza. Nie zabrakło oczywiście Roberta Lewandowskiego. Anna zdążyła zapozować do pamiątkowej fotografii, a naszą uwagę przykuła nowoczesna stylizacja trenerki. Żona kapitana polskiej reprezentacji postawiła na szerokie spodnie, oversize'ową, czarną marynarkę i krótki top, który odsłonił jej umięśniony brzuch.
Na nieco bardziej zwariowaną stylizację postawiła Małgorzata Rozenek. Widać, że gwiazda kibicuje biało-czerwonym pełną parą. Do czarnych spodni rozszerzanych w nogawce dobrała - podobnie jak Lewandowska - krótki top. Kluczowym elementem okazała się szeroka bejsbolówka w patriotycznych barwach. Nie zabrakło również szalika wyprodukowanego na okazję spotkania Polaków z Holendrami. Perfekcyjnej pani domu na trybunach dzielnie towarzyszył mąż Radosław Majdan, znany również jako Pysiula.
Na instagramowej relacji Mariny Łuczenko również pojawiło się nagranie ze stadionu. Piosenkarka obiektyw kamery skierowała tym razem na męża, Wojciecha Szczęsnego, i ukochanego syna Liama.
Jak podobają wam się stylizacje Małgorzaty Rozenek i Anny Lewandowskiej?
Dzieci Lubomirskiego i Kulczyk na salonach. Tak wyglądają księżniczka Weronika i książę Jeremi
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"
Boczarska nie jest zadowolona z udziału Natsu w "Tańcu z Gwiazdami". "To dla niej ujma"
Przyczepili się do wagi Krupińskiej. Jasno odpowiedziała hejterom
Hillary Clinton zeznawała w sprawie Epsteina. Wyszło na jaw, co powiedziała
Córka Zygmunta Solorza jest miliarderką. Mało kto wie, czym się zajmuje
Niebywałe sceny na rozprawie rozwodowej Kubickiej i Barona. "Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!"
Była Barona podarowała prezent jego (jeszcze) żonie. To jej wysłała
Kosiniak-Kamysz o swoim podwójnym nazwisku. Ujawnił prawdę