Na początku września wystartowało reality show "Doda. 12 kroków do miłości", w którym piosenkarka pod okiem kamer próbuje znaleźć idealnego partnera, a jednocześnie szuka odpowiedzi na pytanie, dlaczego do tej pory na tym polu ponosiła porażki. Czas pokaże, czy ktoś wyjątkowy skradnie jej serce. Nie wszyscy jednak wierzą w to, że program powstał, aby pomóc jej w poszukiwaniach drugiej połówki. Głos w tej sprawie zabrała tiktokerka znana jako "Facetka od reklamy", która jest specjalistką od marketingu i przez 16 lat pracowała w telewizji.
Po tym, jak wyemitowano pierwszy odcinek "Doda. 12 kroków do miłości" wiele osób zaczęło się zastanawiać, czy show nie jest przypadkiem tworzone jedynie pod oglądalność. W związku z tym, że Agata Papis-Maniecka, czyli "Facetka od reklamy" może pochwalić się dużym doświadczeniem w pracy przy tego typu programach, internauci poprosili ją o wypowiedź na ten temat.
Jako osoba, która pracowała 16 lat w telewizji, powiem wam całą prawdę. Telewizja działa tak jak internet. Wszystkie tego typu programy robione są tylko i wyłącznie pod oglądalność i zarobki z reklam. Wszystkie reality show są ustawione. Bogaci, biedni, to są zwykle ludzie wynajęci z agencji aktorskich.
W dalszej części powiedziała nieco więcej o kulisach tworzenia różnych reality show.
Domy również wynajęte. Ba! Garderoby, te torebki Gucci, które widzicie w tych wszystkich programach. To jest wszystko wypożyczone. Nie wierzcie w nic, co się dzieje w tych programach.
Na koniec dodała, że tak naprawdę prawdziwa to będzie tam tylko Doda. Pod filmem pojawiło się sporo komentarzy, w których internauci nie tylko podziękowali jej za szczerość, ale również przyznali rację. A co wy myślicie o programie wokalistki?
Zdjęcia z pierwszego odcinka programu Dody znajdziecie w naszej galerii.
Numerolożka wprost o związku Kaczorowskiej i Rogacewicza. "To relacja, która może prowadzić do..."
Ojcem Aleksandry Grabowskiej jest znany aktor. I nie chodzi tu o Andrzeja
Nietypowe święta Dody. Spotkała się z byłym chłopakiem i byłą dziewczyną
Damięcka z wymownymi grafikami na Wielkanoc. "Brakuje mi słów"
Lewandowscy szykują się do wyprowadzki z luksusowej willi. Wiadomo, gdzie zamieszkają
Gienek z Plutycz żali się na wysokość emerytury. "I co za 42 lata roboty dostałem?"
Konkol gorzko podsumował ostatnie występy z Wyszkoni. "Mówię, że sprzedali się za 300 zł"
Tori Spelling i czwórka jej dzieci mieli wypadek samochodowy. Trafili do szpitala
Pierwsza taka sytuacja w historii "Mam talent!". Jurorzy złamali zasadę