Trzyletnia córka Sylwia Bomby zaczyna karierę. Wystąpi z mamą w "Gogglebox". Celebrytka ma obawy

Sylwia Bomba zapowiedziała, że w kolejnych odcinkach "Gogglebox" u jej boku pojawi się... trzyletnia córka Antonina. Celebrytka przyznała, że decyzja ta nie była dla niej łatwa.

Sylwia Bomba jest obecnie jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci stacji TTV. Celebrytka znana jest z programu "Gogglebox. Przed telewizorem", w którym z rozbrajającą szczerością komentuje seriale i znane z polskiej telewizji formaty. Jej pierwszą "koleżanką z kanapy" była Ewa Mrozowska, która z czasem pożegnała się z programem, natomiast Sylwia, już z nową partnerką Lili Antoniak, wciąż kontynuuje projekt. Wkrótce jednak będziemy mogli zobaczyć ją w programie z niespodziewanym i wyjątkowym gościem.

Zobacz wideo Sylwia Bomba o spędzaniu wakacji bez dzieci. "Podróż bez dziecka jest połową podróży"

Trzyletnia córka Sylwia Bomby wystąpi w "Gogglebox"

Bomba zdradziła w rozmowie z Pudelkiem, że razem z produkcją "Gogglebox" planuje pokazać córkę Antoninę. Jak twierdzi, jest to naturalna kolej rzeczy, gdyż córka jest obecnie ogromną częścią jej życia. 

No i mamy niespodzianki w największym sezonie "Gogglebox". Planujemy pokazać Antoninę. Na pewno będzie miała jakiś występ gościnny. Jestem matką, kojarzę się wielu ludziom z macierzyństwem. Jest to lwia część mojego życia. Chwilami zaczyna mi brakować Antoniny w "Gogglebox". 

Gwiazda TTV dodała także, że Antonina bardzo szybko się rozwija i jest już nawet partnerem do rozmowy.

Ona jest już moim partnerem do rozmowy. Ma trzy i pół roku, jest bardziej przemądrzała niż ja, więc myślę, że może to być ciekawe - powiedziała Sylwia Bomba.

Bomba przyznała, że miała wątpliwości co do pokazywania córki w mediach. Zauważyła jednak, że jej córka czuje się komfortowo przed kamerą. 

Miałam na początku ogromne obawy. Pierwsze pół roku w ogóle jej nie pokazywałam. Podjęliśmy też później taką wspólną decyzję, że może to nie za bardzo jej zaszkodzi. (…) Ona już to chyba trochę lubi. Ja jej do niczego absolutnie nie zmuszam. Wyczuwam, kiedy ona chce, kiedy nie chce. To jej sprawia dużo frajdy. Pokazałam jej wizerunek. Mam nadzieję, że moje dziecko nie będzie mnie za to za 20 lat targać po sądach - dodała Bomba.

Myślicie, że córka Bomby pokusi się o własne komentarze na temat oglądanych programów? 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.