Piotr Woźniak-Starak dał ukochanej Agnieszce na trzecią rocznicę ślubu prezent. Kosztował 16 milionów złotych

Tragiczna śmierć Piotra Woźniaka-Staraka trzy lata temu wstrząsnęła Polską. Tydzień później wraz z Agnieszką Woźniak-Starak świętowaliby trzecią rocznicę ślubu. Choć sam nie doczekał tej chwili, zdążył wręczyć ukochanej niezwykły prezent.

Dokładnie trzy lata temu miało miejsce tragiczne wydarzenie, którym żyła cała Polska. W wyniku nieszczęśliwego wypadku na jeziorze Kisajno z motorówki wypadł i utopił się znany producent filmowy Piotr Woźniak-Starak. Po czterech dniach poszukiwań znaleziono jego ciało. Niewiele ponad tydzień później on i Agnieszka Woźniak-Starak świętowaliby trzecią rocznicę ślubu. Choć nie było im dane dotrwać do tego momentu wspólnie, prezenterka zdążyła otrzymać od męża wyjątkowy podarunek z tej okazji.

Zobacz wideo Agnieszka Woźniak-Starak o sobie z przeszłości: Jak ci rodzice mieli ze mną ciężko

Piotr Woźniak-Starak sprezentował żonie coś wyjątkowego

Miłość producenta i dziennikarki rozgrywała się w pewnym stopniu na naszych oczach. Piotr Woźniak-Starak oświadczył się ukochanej w 2015 roku podczas corocznego balu TVN. Rok później w pałacu Ca'Vendramin Calergi przy Canal Grande w Wenecji powiedzieli sobie sakramentalne "tak". 

27 sierpnia 2019 roku obchodziliby trzecią rocznicę ślubu. Nie było im to jednak dane. Para miała spędzić ten dzień we Włoszech, skąd mieli udać się do Nowego Jorku. Tam czekał ostatni prezent, który Piotr Woźniak-Starak podarował żonie. Jak donosił "Super Express", był nim wart 16 milionów złotych apartament o powierzchni 160 metrów kwadratowych.

Agnieszka Woźniak-Starak poznała przyszłego męża w roku 2014. Jako pracowniczka stacji TVN została zaproszona na przyjęcie zorganizowane przez Piotra. Po jakimś czasie w wywiadzie dla magazynu "VIVA!" wspominała to spotkanie:

Przyjechaliśmy ze znajomymi, choć nie miałam na to ochoty. To była niedziela, wolny dzień i wtedy myślałam, że nie mam ochoty poznawać żadnego Staraka. Pamiętam, jak wyglądał, ale przede wszystkim uderzyło mnie to, że poznałam bardzo ciepłego mężczyznę. I potem z kolei nie miałam ochoty stąd wyjść, bo dobrze się czułam w jego towarzystwie. Taką roztaczał aurę wokół siebie i było mi tak dobrze.

Uczucie miedzy nimi rozkwitało powoli. Ponoć stale wpadali na siebie przy różnych okazjach, w związku z czym prezenterka uwierzyła w końcu, że być może jest to jakiś znak. Ich związek, choć zdecydowanie zbyt krótki, uchodził za dobry i udany. Niestety przerwała go niespodziewana śmierć.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.