Ewa Wencel zadebiutowała na deskach teatru w 1980 roku, tuż po ukończeniu studiów aktorskich w Łodzi. Przez lata epizodycznie pojawiała się w serialach, jednak to dopiero postać Janeczki w "M jak miłość" przyniosła jej popularność. Początkowo aktorka miała zagrać w serialu małą rolę, jednak z biegiem czasu jej wątek zaczął się rozwijać. W 2007 roku pożegnała się z serialem TVP. Teraz zdradziła, dlaczego.
Nagły wzrost popularności mógłby się wydawać idealnym scenariuszem dla gwiazdy. Dzięki temu Ewa Wencel mogła częściej występować na deskach teatru i pokazać się szerszej publiczności. Niestety rozpoznawalność odbiła się na życiu prywatnym aktorki, która spacerując czy robiąc zakupy często była mylona z Janeczką, w którą wcielała się przez pięć lat.
Serialowa fikcja nieco namieszała w życiu prywatnym Ewy Wencel. W rozmowie z Plejadą wyznała, że pewnego razu chciała kupić w sklepie wino, czego odmówiła jej kasjerka. Wszystko przez to, że jej postać borykała się z problemami alkoholowymi.
Bywało tak, że chciałam kupić wino w sklepie, a kasjerka nie chciała mi sprzedać. A wszystko przez to, że grałam kobietę mierzącą się z alkoholizmem - wspominała Ewa Wencel w rozmowie z Plejadą.
Aktorka wyznała, że tego typu reakcje widzów są wpisane w jej zawód i musiała się z nimi liczyć. Nie miało to jednak wpływu na jej dalsze losy w telewizji. Chciała zacząć rozwijać się na różnych płaszczyznach i pójść w inną stronę.
Odeszłam z "M jak miłość", bo poczułam, że chcę pójść trochę inną drogą. Zależało mi na tym, żeby się rozwijać i robić nowe rzeczy. Mogłam już sobie na to pozwolić.
Rozumiecie ją?
Jóźwiak urządzała domy z Szelągowską, sama mieszka na 43 m2. Pochwaliła się wnętrzem
Hyży nie chciała siedzieć w restauracji obok dziecka. Gessler zareagował. Wywiązała się burzliwa dyskusja
Zapomnij o sukienkach w kwiaty. Te modele z Zary i Reserved podbiją ulice tej wiosny
Nowa gospodyni w Plutyczach? Monika zawróciła w głowie Andrzejowi. "Połóż się, kochanie. Przytul mnie"
Wiadomo, do kogo trafiły mieszkania Tomasza Komendy. Zawarł umowę dożywocia
Wypowiedź Dębskiego o synu wywołała burzę. Jurksztowicz nie gryzła się w język. "Oczywiście, że miałam żal"
Marcin Prokop podsumował znajomość z Hołownią. Taki mają kontakt po latach
Tak zachowuje się Andrzej Mountbatten-Windsor po wyjściu z aresztu. Zaskakujące doniesienia
Kammel zaatakowany na ulicy w centrum Warszawy. Wszystko nagrał