Katarzyna Dowbor to jedna z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych przez widzów dziennikarek w Polsce. Przez trzy dekady pracowała jako prezenterka Telewizji Polskiej, a od ponad dziesięciu lat prowadzi program "Nasz nowy dom" emitowany przez stację Polsat. Jednym z jej najbardziej charakterystycznych znaków rozpoznawczych są długie, rude włosy. Korzystając z wakacyjnej beztroski, dziennikarka postanowiła nieco odświeżyć swój wygląd i wybrała się do fryzjera.
Gwiazda Polsatu od zawsze jest wierna swojemu wizerunkowi. Gęste, długie włosy w ognistym kolorze to bez wątpienia jedna z najbardziej wyróżniających ją wizualnie cech. Choć Katarzyna Dowbor nie eksperymentuje z koloryzacją, pozwala sobie na zabawę długościami i ułożeniem fryzury.
Tym razem na profilu w mediach społecznościowych prezenterki pojawiło się zdjęcie z salonu fryzjerskiego, na którym ubrana w białe spodnie, tunikę w czarne paski i wygodne granatowe trampki, eksponuje nowe uczesanie po wizycie. Rude włosy zostały lekko skrócone, a końcówki wymodelowane i ułożone w miękką falę.
Choć wielu osobom trudno wyobrazić sobie Katarzynę Dowbor w innym kolorze włosów, jak sama przyznała w jednym z ostatnich wywiadów, spotkała się w życiu z propozycją przefarbowania:
Może tym zaskoczę, ale nigdy nie rozważałam zmiany koloru włosów. Prawie 40 lat temu, jak byłam spikerką, bo był kiedyś taki zawód, pewna osoba wymyśliła sobie, żeby mnie przefarbować na czarno, ale się nie dałam.
Jak wam się podoba w tej odsłonie?
Doda zwróciła się do Donalda Tuska na antenie TVP Info. Padła zaskakująca prośba
Nazwisko żony Adamczyka w mailach Epsteina. Jej prawnik wyjaśnia: To mógł być każdy inny na świecie
Piaseczny nie mógł dłużej milczeć. Takie zdanie ma o Jeżowskiej w "The Voice Senior"
Nazwisko Anny Jagodzińskiej w aktach Epsteina. Modelka przerywa milczenie
Agata Passent nie musi już pracować do końca życia. Co roku na jej konto wpływa gigantyczna kwota
Afery po koncercie Maleńczuka w Zamościu ciąg dalszy. Odpowiada radnej PiS
Serialowa Franka apeluje do widzów "M jak miłość". "To jest wszystko moja wina"
Powierza w szczerym wyznaniu: Mam chorobę grubych ud i mam na to papiery
Serowska chciała rodzić naturalnie, ale skończyło się cesarką. "Straciłam dużo krwi"