Sandra Kubicka jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych. Gwiazda lubi za ich pośrednictwem skracać dystans z obserwatorami. Teraz zorganizowała serię pytań i odpowiedzi, wśród których pojawił się temat byłych partnerów. Zainspirował on Sandrę do dłuższej wypowiedzi na temat zachowania innych celebrytów.
Jedna z fanek zadała z pozoru niewinne pytanie o poprzednie związki gwiazdy.
Żałujesz tego, że twoje poprzednie związki były medialne?
Modelka ucieszyła się z tego pytania, bo jak stwierdziła, sprowokowało ją ono do głębszych przemyśleń.
Myślę, że moja perspektywa na temat bycia osobą publiczną jest zupełnie inna. Moja odpowiedź może was zaskoczyć, ale lubię być osobą publiczną. Uważam, że jak każda praca ma swoje plusy i minusy. Minusem może być to, że jesteśmy na wakacjach i ktoś krzyczy na mojego chłopaka po nazwisku.
W dalszej części wypowiedzi Sandra wyraziła się niepochlebnie o wielu celebrytach, którzy narzekają na sławę.
Uważam, że bycie osobą publiczną ma bardzo wiele plusów. Nie rozumiem osób, które mówią, że nienawidzą być znani, że ich życie prywatne powinno takie pozostać, ale jednocześnie codziennie tutaj trąbią, dzielą się każdą sekundę z życia, albo pchają się na ścianki i do telewizji. Słuchajcie, jak tak bardzo wam się nie podoba bycie osobą publiczną, to jest praca w banku, szpitalu, bibliotece. Nie musicie się pokazywać, albo nie musicie codziennie wrzucać czegoś na Instagram.
Na koniec Sandra Kubicka podkreśliła, że ani trochę nie żałuje, że jej poprzednie związki były medialne.
Szokujące słowa Woydyłło o Świątek. Psycholog: Przekroczenie granic
Spojrzała na najnowszą stylizację Nawrockiej. "Subtelnie podkreśla rolę gospodyni"
Był uzależniony od alkoholu i pornografii. Pomógł mu Bóg. "Jedno zdanie uratowało mi życie"
Flagowy okręt Polsatu tonie? "Taniec z gwiazdami" ma problem, którego nie da się dłużej ignorować
Miała śmiertelnie potrącić Polkę przed klubem w Londynie, a teraz stanęła przed sądem. Wiadomo, co się wydarzyło
Kolejna rewolucja w Polsacie. Po 15 latach z anteny znika "dziecko" Solorza
Kiedy pierwszy raz zabił, miał 17 lat. "Wampir z Krakowa" twierdził, że "zadawanie bólu jest dziełem sztuki"
Klaudia El Dursi otworzyła drzwi do swojej willi. Czaruje fanów "beżowym królestwem"
Stenka na planie nowej części "Nigdy w życu". Tak po latach wyglada filmowa Judyta