Anna Powierza otwarcie porusza tematy związane z własną fizycznością. Wielokrotnie omawiała kwestię zrzucania kilogramów i stosunku do ciała zmieniającego się z wiekiem. Dziś jest zdecydowaną przeciwniczką medycyny estetycznej i ingerowania w naturalny proces starzenia, ale kiedyś miała radykalnie odmienne podejście. Aktorka korzystała z botoksu, zrobiła nawet operację plastyczną nosa, jak zresztą wiele celebrytek w naszym show-biznesie. Fani wytykają jej hipokryzję, ale jak sama mówi, do zmiany podejścia skłoniło ją kilka źle podjętych decyzji i nieudane zabiegi.
Anna Powierza jest bardzo zaangażowana w prowadzenie konta na Instagramie i platformę traktuje jak bloga. Przy okazji publikacji zdjęć, często dołącza długie opisy, w których dzieli się z fanami przemyśleniami na ważne dla niej tematy. W jednym z nich przedstawiła swój aktualny stosunek do botoksu i medycyny estetycznej.
Kiedyś twardo postanowiłam, że nie będę używać botoksu. Owszem. To nie jest zbyt mądre, gdy pracuje się w biznesie promującym desperacką młodość nawet po siedemdziesiątce. Pomimo wysiłków, nie młodnieję, nie pięknieję, nawet nie chudnę. Całe szczęście, że zostały mi chociaż mejkapy, sztab superprofesjonalistów od wyglądu, filtry, fotoszopy i dobrze ustawione przy fotkach światło! - czytamy we wpisie.
Anna Powierza z dystansem podchodzi do tematów dotyczących wyglądu i często porusza delikatnie kwestie, jak np. stosunek kobiet do starzenia się w zabawny sposób, aby nadać tematowi większą lekkość. Jak sama mówi, zmarszczki woli oglądać u pięknych koleżanek, a nie na własnej twarzy.
Niech przynajmniej pogłębią się zmarszczki koleżanek, zwłaszcza tych piękniejszych. Jeśli zobaczę taką pomarszczoną, jak stara rodzynka, przysięgam. Mój dzień od razu zrobi się lepszy! - podsumowała.
Aktorka nie zawsze z taką łatwością akceptowała to, co nieuchronne. Fani często wytykają jej, że sama wielokrotnie ingerowała w wygląd. Trzeba tutaj jednak przyznać, że nigdy tego nie ukrywała i zawsze otwarcie mówiła o popełnionych "błędach". Kiedyś zdecydowała się nawet na botoks, ale jak sama mówi, szybko pożałowała takiego kroku.
Po tym, jak ostrzyknęłam się botoksem, czułam się niekomfortowo, bo kiedy coś mówiłam, to ruszała mi się tylko część twarzy i niekoniecznie ta, która powinna. Zakończyłam więc tę przygodę - powiedziała w programie "Dzień dobry TVN".
Jak widać, najlepsze życiowe lekcje to te, których doświadczyliśmy na własnej skórze. Anna Powierza utwierdza fanów w przekonaniu, że nie powtórzy już błędu z twarzą "zmrożoną" botoksem, ale zapowiada, że nie zamierza zaprzestać intensywnych wysiłków w kwestii poprawy wyglądu. Jak? Odpowiednio dobraną dietą, sportem i dbaniem o zdrowie.
Musimy razem doczekać czasów, gdy stanę koło moich ostrzykanych znajomych, a wy powiecie: o Jezu! Pani Aniu! Przecież pani wygląda minimum dwadzieścia lat młodziej! - w zabawny sposób podsumowała rozważania.
Trzymamy kciuki i polecamy wizytę na Instagramie aktorki, talentu do rozbawiania publiczności nie można jej odmówić.
Więcej zdjęć znajdziesz w galerii na górze strony.
Zobacz też: Anna Powierza zaniepokoiła internautów. Wrzuciła zdjęcie, na którym ma posiniaczone ciało
Holecka ledwo wytrzymała. Po tych słowach Kaczyńskiego z trudem ukryła śmiech
Dom Agnieszki Maciąg wystawiony na sprzedaż. "Zbyt wiele wspomnień"
Pola Wiśniewska przerwała milczenie. Tak podsumowała oświadczenie Wiśniewskiego. "Nie było przypadkowe"
Ostałowska przeszła na dietę i schudła 10 kg. Zmieniła się nie do poznania. "To mi bardzo pomaga"
Julia von Stein żałuje liftingu twarzy. "Jeżeli wydaje się wór pieniędzy...". Podda się kolejnej operacji
Dobrosz-Oracz bawiła się na koncercie Pitbulla. Nagrania i zdjęcie prędko zniknęły
Kebab firmowany przez Chajzera obrzucony zgniłym jedzeniem. "Zaatakowali ciężko pracującą rodzinę"
Tak Olejnik dba o siebie po chorobie. Pokazała, jak trenuje i zaapelowała do kobiet
Rusin nie wytrzymała i tłumaczy, skąd ma pieniądze. Wspomniała o byłym mężu