Billy Kametz nie żyje. Jego głos słyszeliśmy w "Pokemonach". Miał 35 lat

Media obiegła wiadomość o śmierci artysty, który użyczał głosu kreskówkowym bohaterom. Billy Kametz w ostatnich miesiącach zmagał się z nowotworem.

Więcej na temat aktorów dubbingowych przeczytasz na portalu Gazeta.pl

Billy Kametz popularność zyskał dzięki charakterystycznemu, głębokiemu głosowi, którego użyczał bohaterom popularnych kreskówek i anime. Anglojęzyczni widzowie doskonale kojarzą jego kreacje z ról dubbingowych w takich produkcjach, jak "Atak tytanów", "Neon Genesis Evangelion", "Pokemon" czy "Beastars".

Zobacz wideo Oliwia Bieniuk: Przeżywałam śmierć mamy na oczach całej Polski

Billy Kametz nie żyje. Zaledwie dwa miesiące temu poinformował fanów o druzgocącej diagnozie

U Kametza dwa miesiące temu zdiagnozowano nowotwór jelita grubego. Niestety, aktor dowiedział się o chorobie, kiedy ta zdążyła rozwinąć się do czwartego stadium. 26 kwietnia, po ogłoszeniu przez Billa smutnej informacji, na portalu FundMe ruszyła zbiórka na wsparcie aktora w walce z chorobą. Ze względu na zaawansowanie i szybki postęp nowotworu, Kametzowi nie udało się pomóc. Odszedł 9 czerwca 2022 roku. Rodzina poinformowała, że pogrzeb odbędzie się 18 czerwca. Bliscy zachęcają do finansowego wsparcia organizacji pomagających w profilaktyce i walce z nowotworem jelita grubego.

Billy Kametz odszedł 9 czerwca. Aktora głosowego pożegnała ukochana

Billy Kametz prywatnie związany był z aktorką Ericą Lindbeck. Kilka dni po śmierci ukochanego, kobieta opublikowała na Instagramie zdjęcie, do którego pozuje w objęciach aktora. Billy'ego pożegnała we wzruszającym wpisie.

 
Będę w tobie zakochana do końca swojego życia - czytamy w opisie do fotografii.

Billy Kametz 22 marca tego roku skończył 35 lat.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.