Więcej o wnętrzach domów gwiazd i celebrytów przeczytacie w tekstach na Gazeta.pl.
Blanka Lipińska na serii książek, którą rozpoczęła "365 dni", wzbogaciła się na tyle, że po trzech latach od premiery mogła kupić sobie wymarzone mieszkanie. Zatrudniła projektantkę i stopniowo pokazywała kolejne wnętrza. Mroczne lokum w grudniu było na etapie urządzania, a od kilku miesięcy można śmiało mówić o pełnym umeblowaniu. Teraz zaprosiła do środka kamery "Dzień dobry TVN" i pokazała zawartość swojej lodówki.
Kilka miesięcy temu Blanka Lipińska podzieliła się szczegółami swojej diety. Jak się okazało, autorka "365 dni" spożywała zaledwie 1000 kcal dziennie, co raczej nie wskazuje na zdrowe odżywianie. Teraz, gdy odwiedziły ją kamery "Dzień dobry TVN" przyznała, że znowu jest "na redukcji".
Jest kalafior, bo teraz jestem na redukcji. Będę chudła, bo niedawno udało mi się przytyć niespodziewanie - mówiła w materiale.
Lipińska, która ma dwie lodówki wypełnione jedzeniem, przyznała, że większość produktów nie należy do niej. Albo żartowała, albo dała do zrozumienia, że mieszka z nią ktoś jeszcze. Wydaje się to całkiem prawdopodobne, bo w tym samym materiale wspomniała, że o niektórych sprawach woli nie informować w mediach. Na pytanie o to, czy dzieli z kimś sypialnie, odpowiedziała: pomidor. Co prawda pomidora w jej lodówce nie zauważaliśmy, ale znalazły się tam m.in. słoik ogórków i wiadro kapusty. Je także sporo kalafiora. Wypierała się, by słodycze i sosy do sushi należały do niej. Wnętrze lodówki Lipińskiej znajdziecie w naszej galerii.
Zobacz też: Blanka Lipińska narzeka na mroczny apartament. "Wygląda zaje***cie, jak jest czysty". Gosposia nie ma lekko
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!