Katarzyna Dowbor otwarcie o emeryturze i powrocie córki z Anglii [PLOTEK EXCLUSIVE]

Katarzyna Dowbor pojawiła się kilkanaście dni temu na planie spotu wiosennej ramówki Polsatu. W rozmowie z reporterem Plotka opowiedziała o powrocie córki z Anglii do Polski oraz swojej emeryturze.

Więcej na temat życia prywatnego dzieci gwiazd przeczytasz, odwiedzając stronę główną Gazeta.pl.

Katarzyna Dowbor nie narzeka na nudę. Choć jest już emerytką, nadal pracuje na planie show "Nasz nowy dom". Nie brak jej siły i zapału do działania w show-biznesie. Nic więc dziwnego, że nie narzeka na swój status materialny.

Zobacz wideo Córka Katarzyny Dowbor wróciła do Polski. "Sytuacja studentów w Anglii nie jest dobra"

Córka Katarzyny Dowbor wróciła do Polski. "Sytuacja studentów w Anglii nie jest dobra"

Jakiś czas temu Katarzyna Dowbor zdradziła w jednym z wywiadów, że jej córka rzuciła studia w Anglii i wróciła do Polski. Dziennikarka nie ukrywa, że cieszy się z takiego obrotu sprawy. Podała powody.

To był bardzo dobry ruch. Po pierwsze - brexit i sytuacja obcokrajowców, która w Anglii nie jest dobra. Drożyzna ogromna. Po drugie - pandemia. W sytuacji, gdy wszystko jest online, bez sensu studiować w Anglii, płacąc za te studia ogromne pieniądze i siedzieć w Polsce. Siedzenie tam w akademiku było bez sensu. Dobrze, że tak się stało i że Maria nic nie straciła, zyskała tylko dobry język - przekonuje gwiazda "Nasz nowy dom".

Katarzyna Dowbor to bardzo oszczędna kobieta. Nie narzeka więc na emeryturę, ponieważ poza składakami, które były odprowadzane każdego miesiąca pracy, potrafiła odłożyć także dodatkowe sumy.

Nie powinnam narzekać. Ta moja emerytura nie jest ani niska, ani wysoka, jak trzeba, natomiast ja przez 38 lat pracuję. 30 lat pracowałam w Telewizji Polski. Miałam normalną pensję, odprowadzałam składki i mam emeryturę. To nie jest tak, że byłam wolnym strzelcem. Teraz jestem, teraz mogę sobie pozwolić. Myślę, że nie ma co narzekać, tylko trzeba odkładać pieniądze.

ZOBACZ TEŻProducenci chcieli zmienić wygląd Katarzyny Dowbor. Straciłaby swój znak rozpoznawczy

Więcej o: