Cyrk w Newcastle. Księżniczka Anna odwiedziła bibliotekę, studenci marzli na zewnątrz. "Co tu się dzieje?!" [WIDEO]

Polski tiktoker na co dzień mieszkający w Newcastle w Anglii opublikował film, na którym nie wierzy we własne szczęście. Poznał członkinię rodziny królewskiej. Niestety, nie mógł przez to odrobić pracy domowej.

Bądź na bieżąco. Więcej o brytyjskiej rodzinie królewskiej przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Nie lada niespodzianka czekała na studenta, który postanowił wybrać się do biblioteki uniwersyteckiej w Newcastle, aby odrobić zadanie domowe. Wszystkim na żywo pochwalił się na TikToku.

Zobacz wideo Księżna Kate spotkała się z małą dziewczynką. Olśniła swoją różową kreacją

Księżniczka Anna odwiedziła bibliotekę. Przez nią student nie mógł odrobić lekcji

W środku tygodnia student postanowił wybrać się do biblioteki w celu odrobienia lekcji. Kiedy dotarł na miejsce, okazało się, że nikt nie może wejść do środka. Na zewnątrz stał tłum ludzi. Tiktoker relacjonował wszystko na filmiku.

Chciałem sobie pójść do biblioteki i nie wiem, co się dzieje, ale są dwa czarne samochody przed wejściem i ochroniarze. Zabili tam kogoś czy co? - zaczyna student.

Na miejscu były kamery, a miejsce zostało zamknięte, ponieważ w środku znajdowała się córka Królowej Elżbiety II, księżniczka Anna. Cel jej wizyty nie jest znany, można się jednak domyślić, że wykonywała obowiązki służbowe. Ze względów bezpieczeństwa nikt nie mógł wejść do środka.

Ciekawe czy jest tu jakiś snajper - z lekkim rozbawieniem zastanawiał się student.

Księżniczka Anna nie mogła wybrać sobie lepszego terminu na odwiedzenie biblioteki. Student przyznał, że musi zrobić prezentację na jutro na uczelnię.

Oczywiście, jak mam pracę na jutro do zrobienia, to przyjeżdża księżniczka brytyjska i nie mogę używać biblioteki.

Na szczęście księżniczka Anna w końcu opuściła budynek, więc z pewnością praca została oddana na czas. Chłopak nagrał, jak siedzi już w środku przy biurku. Nie wiadomo jednak, ile czasu spędził, czekając przed biblioteką.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.