Królowa podjęła ważną decyzję w sprawie przyszłości księżnej Camilli. Kate i William zareagowali

Elżbieta II podjęła decyzję w sprawie przyszłości księżnej Camilli. Teraz już wiadomo, jaki tytuł będzie nosiła po śmierci królowej Elżbiety II. Książę William i księżna Kate zareagowali na tę informację.

Więcej na temat rodziny królewskiej przeczytacie na stronie głównej Gazeta.pl

Przed 70. rocznicą wstąpienia na tron królowa Elżbieta II wydała oświadczenie, w którym podsumowała jubileusz panowania oraz podzieliła się z Brytyjczykami planami związanymi z przyszłością monarchii. Królowa była wdzięczna za lojalność, oddanie i ciepłe uczucia, które otrzymuje od poddanych każdego dnia. W dalszej części oświadczenia pojawiła się poważna deklaracja, która rozwiewa wątpliwości na temat przyszłości księżnej Camilli i księcia Karola. Jej decyzja spotkała się z pozytywną reakcją księcia Williama i księżnej Kate

Zobacz wideo Księżna Kate i książę William świętują 10. rocznicę ślubu

Królowa Elżbieta II wydała oświadczenie. Księżna Cambridge i książę William szybko zareagowali

W oświadczeniu brytyjskiej monarchini można przeczytać m.in., jakie jest stanowisko królowej w sprawie pełnienia funkcji przez jej syna i jego żony:

Jest moim szczerym życzeniem, że kiedy nadejdzie czas, Camilla będzie kontynuować swoją lojalną służbę i będzie znana jako królowa małżonka.
 

Decyzja podjęta przez królową może spowodować niemałe zamieszanie w brytyjskiej prasie. Media od dawna spekulowały, że gdy książę Karol przejmie tron, to bardzo możliwe, że abdykuje i przekaże go Williamowi. Wiadomość od królowej z okazji 70. rocznicy objęcia tronu, została polubiona przez oficjalny profil księżnej Kate i księcia Williama na Instagramie. Myślicie, że rzeczywiście ucieszyli się z tej informacji?

Kontrowersje wokół związku księżnej Kornwalii i księcia Karola

Podjęcie decyzji przez królową związanej z tytułem księżnej Kornwalii, może się okazać sporym zaskoczeniem dla Brytyjczyków. Ich burzliwa relacja była wielokrotnie opisywana przez plotkarskie magazyny, a sami zainteresowani nigdy nie budzili zbytniej sympatii poddanych. Wygląda na to, że William jeszcze trochę poczeka na tron.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.