Więcej ciekawostek z życia gwiazd znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Martyna Wojciechowska jest jedną z najbardziej znanych prezenterek telewizji TVN. Podróżnicza seria "Kobieta na krańcu świata", której jest gospodynią, od lat jest stałym elementem ramówki. Ostatnio jednak Wojciechowska zamiast na odległych wyprawach skupia się na świecie, który każdy z nas nosi w kieszeni.
Prezenterka wzięła na celownik media społecznościowe i to, jaki świat one kreują. Najpierw skupiła się na nierealistycznym obrazie ciała na Instagramie, teraz walczy z hejtem. Żeby pokazać, jak okrutne jest to zjawisko, pokazała najgorsze zdjęcie, które kiedykolwiek jej zrobiono i opisała, z czym musiała się mierzyć po jego publikacji.
Prezenterka pokazała zdjęcie, wykonane przez paparazzi. Uchwycił ją, kiedy kichała. Fotka obiegła świat.
Każdy ma jakąś niekorzystną fotkę, prawda? Tylko zwykle postanawia skasować ją zaraz po zrobieniu - napisała na Instagramie.
Relacjonowała, w jakich okolicznościach powstało zdjęcie. Jej zdaniem fotograf długo czekał na jej gorszy moment.
A internet, jak wiadomo, nie zapomina. Na dokładkę dostajesz setki komentarzy od "życzliwych", oceniających twój wygląd. Że "gruba", że "zaniedbana", że chyba "tej pani to już dziękujemy" i "nawet kijem bym jej nie popchnął". A przechodzisz akurat bardzo zły okres w swoim życiu i zwyczajnie nie masz siły się pindrzyć, żeby wyjść po kawę na rogu ulicy - wyjaśniła.
Całą historię podróżniczka opublikowała jako przestrogę.
Nigdy nie wiesz, co dzieje się u człowieka, o którym mówisz, czy piszesz. Nigdy. Więc się powstrzymaj od wypowiadania swojej opinii na ten temat. Proszę.
Cały wpis Martyna Wojciechowska opatrzyła hashtagiem #WspieramNieOceniam.
W nowym "Ranczu" zabraknie uwielbianej gwiazdy. "Nie było żadnego telefonu"
Zadyma w sieci po wizycie Tuska na planie "Rancza". Reżyser nie wytrzymał
Tusk odwiedził "polityków" na planie "Rancza", a internauci płaczą ze śmiechu. Hitem komentarz Barcisia
72-letni polityk znów stanął na ślubnym kobiercu. Jego wybranka jest młodsza o 34 lata
Uciekają do Dubaju. To istny raj na ziemi? "Jak się to złoto podrapie, to schodzi"
Nie żyje Andrzej Beya-Zaborski. Ceniony aktor miał 75 lat
Gangster, który brylował na salonach. Przed egzekucją Pershing usłyszał cztery słowa
Stachursky pojawił się na scenie "Lata z Radiem" i zszokował widzów. "Kto to jest?"
Anna Dymna: Dostaję listy, w których piszą "nie żryj tyle, zapyziały misiu"