Wnuczka Grace Kelly otworzyła pokaz Chanel na koniu. Obrońcy zwierząt krytykują, Karolina Ferenstein ostro odpowiada

Dom mody Chanel zorganizował kilka dni temu spektakularny pokaz kolekcji na wiosnę-lato 2022. Media zachwycają się rozmachem, a obrońcy zwierząt stanęli do walki. Wszystko przez to, że na wybiegu pojawił się koń.

Więcej o problemach społecznych znajdziesz na Gazeta.pl

W ramach tygodnia mody haute couture w Paryżu odbył się pokaz Chanel. O tym, co się stało na wybiegu, jest głośno w mediach na całym świecie. Wydarzenie rozpoczęła wnuczka monakijskiej księżnej Grace Kelly, Charlotte Casiraghi. Ambasadorka marki od 2020 roku, wjechała na gniadym koniu. Przy okazji zaprezentowała klasyczną tweedową marynarkę, ozdobioną cekinami.

Pomysł na aranżację pokazu wziął się z wieloletniego pragnienia współpracy z artystą Xavierem Veilhanem. Jego odniesienia do konstruktywizmu przypominają mi projekty Karla Lagerfelda – powiedziała Virginie Viard, dyrektorka kreatywna Chanel.
Zobacz wideo Koń na wybiegu

I choć media zachwycają się spektakularnością wydarzenia, to obrońcy zwierząt grzmią w komentarzach na różnych profilach w mediach społecznościowych.

Pokaz ChanelPokaz Chanel Screen z Instagram.com/ chanelofficial

Koń w pokazie Chanel. Obrońcy zwierząt oburzeni

Jedną z osób, która zaczęła nagłaśniać sprawę, skupiając się na krzywdzie zwierzęcia, jest stylistka Magda Jagnicka. Kobieta nie tylko od lat zawodowo zajmuje się modą, ale także aktywnie włącza się w walkę o prawa zwierząt. Dlatego sprawa wykorzystania żywego konia na pokazie ją poruszyła. Udostępniła na InstaStories screeny:

Wszędzie są takie komentarze i są ich setki - napisała.

Magda Jagnicka pokazała komentarze po pokazie ChanelMagda Jagnicka pokazała komentarze po pokazie Chanel Instagram

Oto przykładowe wypowiedzi tych, którzy są oburzeni tym, co zorganizowała marka.

Szczerze? Nie widzę sensu w tym.
To nieodpowiedzialne, żeby wykorzystywać żywe zwierzę do celów rozrywkowych. Nigdy nie zrozumiem tego, po co ludzie to robią.
Serio?! Dlaczego wykorzystują biedne zwierzę - piszą oburzeni.

To kolejny raz, kiedy francuski dom mody wykorzystał w swoim pokazie konia. Po raz pierwszy stało się to w zeszłym roku, gdy za pokaz również odpowiadała następczyni Karla Lagerfelda. Wtedy modelka w stroju panny młodej zakończyła wydarzenie, a u jej boku szedł właśnie koń. 

Wykorzystywanie koni na pokazie mody jednak nie takie straszne? Druga strona medalu

Zupełnie inne podejście do tematu ma między innymi Karolina Ferenstein-Kraśko, której rodzina jest związana z końmi od lat. Celebrytka jest właścicielką słynnej stadniny w Gałkowie, gdzie co roku odbywają się jedne z najbardziej prestiżowych zawodów jeździeckich w Polsce. Żona Piotra Kraśki odniosła się do sytuacji z pokazu Chanel na swoim Instagramie.

Za jego wybuchem piękna kryje się prostota i natura, którą kocham od zawsze na zawsze! Są takie magiczne momenty, takie chwile, które zostają z nami na całe życie!!! Stęp hiszpański w wykonaniu Escudero o zachodzie słońca na plaży podczas CISO Sopot to właśnie dla mnie taki moment - zaczęła, udostępniając swoje zdjęcie na koniu. 
 

Dalej Karolina Ferenstein-Kraśko wytłumaczyła, że konie od dawna są ściśle związane ze sztuką, którą dla niej stanowią między innymi właśnie pokazy mody. Żona Piotra Kraśki podkreśliła także, że podczas organizowania zawodów Gałkowo Masters sama organizowała mini wybiegi, na których prezentowały się modelki w ubraniach polskich marek, a towarzyszyły im właśnie konie. 

Myślę, że dla Charlotte Casiraghi (jestem fanką od lat), córki księżnej Hanoveru, wnuczki Grace Kelly, (....) takim właśnie momentem było otwarcie pokazu Chanel haute couture na rok 2022 konno! Konie, sztuka i moda to najwspanialsze połączenie! - podkreśliła.

Pod postem Karoliny Ferenstein-Kraśko odezwało się wiele osób, które również zajmują się tymi zwierzętami. Komentujący podkreślali, że często konie są przyzwyczajone do takich okoliczności, ponieważ na zawodach, na których występują, również jest wiele ludzi. 

Niestety, bardzo dużo krytyki na świecie pojawiło się pod tym filmikiem. Nie jestem za wykorzystywaniem zwierząt do takich celów, ale moja córka, koniara wielka, po obejrzeniu powiedziała, że koń nie miał stresu, że był pewnie przygotowany i nie było aż tak dużo ludzi, więc nie ma problemu - napisała jedna z internautek.

Na ten komentarz odpowiedziała Karolina Ferenstein-Kraśko.

W dzisiejszych czasach krytykuje się wszystko, tak już mamy. Koń był spokojny, zrelaksowany wręcz sprawiał wrażenie dumnego, że jest podziwiany... krytykują ci, którzy nie rozumieją tych zwierząt i potrzeb, nie wiedzą, że ten koń to przyjaciel, a nie głupie przestraszone zwierze, które na widok pań w eleganckich strojach się wystraszy! Konie są stworzone i kochają się prezentować, być podziwiane, oczywiście nie wszystkie, tak jak z ludźmi, każdy ma inny charakter. Cała sztuka polega na tym, aby umieć odkryć tę cechę, predyspozycję i zrozumieć potrzeby konia, z którym się pracuje - napisała właścicielka stadniny w Gałkowie.

Warto podkreślić, że najnowszy pokaz Chanel był krytykowany nie tylko przez wykorzystanie w nim żywego konia. Modelki podczas wydarzenia miały na sobie również dziwny makijaż, który do złudzenia przypominał podbite oko. Coraz więcej w środowisku modowym mówi się też o przewidywalnych i powtarzalnych kolekcjach, jakie po śmierci Karla Lagerfelda prezentuje Virginie Viard.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.