Więcej na temat ustawy o "obronie ojczyzny" i konferencji Jarosława Kaczyńskiego przeczytacie na gazeta.pl.
Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak zorganizowali konferencję prasową, podczas której poruszyli temat zaostrzonej sytuacji na polsko-białoruskiej granicy. Prezes Prawa i Sprawiedliwości ogłosił założenia ustawy o "obronie ojczyzny" i stwierdził, że jedyną obroną przed ewentualną wojną, jest skuteczne przygotowanie armii. Wystąpienie polityka wzbudziło ogromne emocje, a jego zachowanie zostało w mediach szczegółowo przeanalizowane. Dzwoniący telefon i wrażenie, że Kaczyński przysypia na wydarzeniu to nie koniec "atrakcji". Wicepremier założył nieprawidłowo zegarek i przy okazji wyeksponował markę akcesorium.
W praktyce przyjęło się, że zegarek na ręku zakładany jest po to, by ułatwiać jego właścicielowi orientowanie się w czasie. Cóż, Jarosław Kaczyński chyba nie do końca wyznaje tę zasadę, ponieważ sposób, w jaki założył akcesorium na rękę, z pewnością nie pozwalał mu na wygodne odczytywanie wskazówek.
Dzięki temu, że zegarek widniał na ręce polityka "do góry nogami", z łatwością możemy odczytać nazwę zaprezentowanej przypadkiem marki modowo-biżuteryjnej. A jest ekskluzywna. Na zakup akcesoriów powstałych w wyniku pracy projektantów firmy Hugo Boss decydują się czołowi celebryci. Stylowo!
Czyżby Jarosław Kaczyński popełnił tę gafę nieświadomie? A może chciał pochwalić się markową zdobyczą?
Marcin Hakiel przyznał, że stracił prawo jazdy. Wyjawił, jak do tego doszło
Pomylili Trumpa z... Tuskiem w tekście o papieżu. Zabawna wpadka szybko stała się hitem w sieci
Takie pytania w "Milionerach" nie zdarzają się często. Pan Maciej z Lubartowa nie krył zaskoczenia
Miszczak krótko o Hołowni. Był lepszym prowadzącym czy politykiem?
Tyle Doda otrzymywała za występy w Teatrze Buffo. Kwota może zaskakiwać
Nie żyje Elżbieta Terlikowska. Miała 79 lat. "Silna kobieta - nigdy nie owijała w bawełnę"
Aktorka oskarża Katy Perry o napaść seksualną. Jest oświadczenie przedstawicieli piosenkarki
Miszczak nie miał litości dla Chajzera. Ostre słowa? Mało powiedziane
Dorota Wellman nie oszczędziła hejtera. Odwiedziła go w miejscu pracy. "Płakał"