Kolejna wpadka Jarosława Kaczyńskiego. Założył zegarek odwrotnie, niż powinien. Tym sposobem zaprezentował drogą markę

26 października odbyła się konferencja prasowa Jarosława Kaczyńskiego i Mariusza Błaszczaka, podczas której przedstawiono założenia ustawy o "obronie ojczyzny". Uwagę widzów przykuł zegarek prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Był założony odwrotnie, niż powinien. Wpadka?

Więcej na temat ustawy o "obronie ojczyzny" i konferencji Jarosława Kaczyńskiego przeczytacie na gazeta.pl.

Gwiazdy podczas premiery filmu 'To musi być miłość'Małgorzata Kożuchowska skradła show na premierze filmu. Karolina Gilon w ryzykownej kreacji

Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak zorganizowali konferencję prasową, podczas której poruszyli temat zaostrzonej sytuacji na polsko-białoruskiej granicy. Prezes Prawa i Sprawiedliwości ogłosił założenia ustawy o "obronie ojczyzny" i stwierdził, że jedyną obroną przed ewentualną wojną, jest skuteczne przygotowanie armii. Wystąpienie polityka wzbudziło ogromne emocje, a jego zachowanie zostało w mediach szczegółowo przeanalizowane. Dzwoniący telefon i wrażenie, że Kaczyński przysypia na wydarzeniu to nie koniec "atrakcji". Wicepremier założył nieprawidłowo zegarek i przy okazji wyeksponował markę akcesorium.

Zobacz wideo Kaczyński "reaguje" na nepotyzm w PiS. Tusk: Jesteśmy świadkami albo skrajnej nieudolności, albo jawnego szyderstwa

Jarosław Kaczyński zaliczył "modową wpadkę"? Główną rolę odgrywa zegarek

W praktyce przyjęło się, że zegarek na ręku zakładany jest po to, by ułatwiać jego właścicielowi orientowanie się w czasie. Cóż, Jarosław Kaczyński chyba nie do końca wyznaje tę zasadę, ponieważ sposób, w jaki założył akcesorium na rękę, z pewnością nie pozwalał mu na wygodne odczytywanie wskazówek. 

Jarosław Kaczyński (zegarek)Jarosław Kaczyński (zegarek) East News

Dzięki temu, że zegarek widniał na ręce polityka "do góry nogami", z łatwością możemy odczytać nazwę zaprezentowanej przypadkiem marki modowo-biżuteryjnej. A jest ekskluzywna. Na zakup akcesoriów powstałych w wyniku pracy projektantów firmy Hugo Boss decydują się czołowi celebryci. Stylowo!

Czyżby Jarosław Kaczyński popełnił tę gafę nieświadomie? A może chciał pochwalić się markową zdobyczą?

Więcej o: