Więcej na temat ustawy o "obronie ojczyzny" i konferencji Jarosława Kaczyńskiego przeczytacie na gazeta.pl.
Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak zorganizowali konferencję prasową, podczas której poruszyli temat zaostrzonej sytuacji na polsko-białoruskiej granicy. Prezes Prawa i Sprawiedliwości ogłosił założenia ustawy o "obronie ojczyzny" i stwierdził, że jedyną obroną przed ewentualną wojną, jest skuteczne przygotowanie armii. Wystąpienie polityka wzbudziło ogromne emocje, a jego zachowanie zostało w mediach szczegółowo przeanalizowane. Dzwoniący telefon i wrażenie, że Kaczyński przysypia na wydarzeniu to nie koniec "atrakcji". Wicepremier założył nieprawidłowo zegarek i przy okazji wyeksponował markę akcesorium.
W praktyce przyjęło się, że zegarek na ręku zakładany jest po to, by ułatwiać jego właścicielowi orientowanie się w czasie. Cóż, Jarosław Kaczyński chyba nie do końca wyznaje tę zasadę, ponieważ sposób, w jaki założył akcesorium na rękę, z pewnością nie pozwalał mu na wygodne odczytywanie wskazówek.
Dzięki temu, że zegarek widniał na ręce polityka "do góry nogami", z łatwością możemy odczytać nazwę zaprezentowanej przypadkiem marki modowo-biżuteryjnej. A jest ekskluzywna. Na zakup akcesoriów powstałych w wyniku pracy projektantów firmy Hugo Boss decydują się czołowi celebryci. Stylowo!
Czyżby Jarosław Kaczyński popełnił tę gafę nieświadomie? A może chciał pochwalić się markową zdobyczą?
Rzeczniczka Trumpa zwolniona po pięciu dniach. Wrona wskazał coś gorszego niż wpadki
Symboliczna grafika Damięckiej po meczu Świątek i Chwalińskiej. Tak uhonorowała zwyciężczynię
Po głośnej wypowiedzi na Jankowskiego wylała się fala krytyki. Teraz uderzył w celebrytów
Grał Kazika w "Listach do M.". Teraz ma 18 lat i trudno go rozpoznać
Świątek i Chwalińska dały popis nie tylko na korcie. Ekspertka dostrzegła ważny gest po meczu
Marek Kondrat powrócił na ekrany w "Lalce". Ujawniono, ile mógł zarobić. Lepiej usiądźcie
Po tym wyznaniu w "Azji Express" polały się łzy. Internauci nie wytrzymali. "No i płaczę"
Hanna Lis chce pożegnać się z nazwiskiem byłego męża. Jedno ją powstrzymuje
Kiedyś uwielbiałam "Klan". Dziś nie wierzę, jak traktowali się Lubiczowie