Prawie 30 lat temu zobaczyliśmy Cindy Crawford w przyciągającej uwagę reklamie Pepsi. Gwiazda należała wówczas do grona najbardziej rozchwytywanych modelek tamtych czasów. Jej sposób poruszania się i nieskazitelna uroda sprawiły, że trudno było oderwać od niej wzrok. Nagranie sprzed lat zainspirowało twórców innej marki - tym razem w roli głównej wystąpiła Taylor Hill. Dostrzegacie podobieństwo?
W 1992 roku po raz pierwszy zobaczyliśmy na ekranach telewizorów Cindy Crawford w reklamie Pepsi. Była ówczesną "it girl" i ikoną lat 90. Modelka przemierzała drogę z samochodu do automatu z napojami. Z boku przyglądali się jej obserwatorzy, będący oczywiście pod wrażeniem wyglądu i sposobu poruszania się dziewczyny.
To właśnie tą reklamą zainspirowali się twórcy kampanii Sprandi i teraz przedstawili ją w odświeżonej i współczesnej wersji - tyle że w rolę Cindy po latach wcielił się Aniołek Victoria's Secret - Taylor Hill. Tym razem historia wygląda mniej więcej tak: modelka przybywa oldschoolowym autem na ratunek swojemu koledze, który zapomniał drobnych i nie może skorzystać z automatu do napoi. Dżinsowe szorty "współczesna Cindy" zamieniła na pastelowe spodenki, sportowe sneakersy i wygodną bluzę.
25-latka wygląda olśniewająco, jednak czy można ją porównywać do ikony mody, która nawet po latach wzbudza zachwyt i zainteresowanie? Sami oceńcie.
Chorosińska prawi o rodzinie, a internauci się zagotowali. Natychmiast wytknęli jej hipokryzję
Nawrocka zawitała do butiku Przetakiewicz. Projektantka wprost o jej zachowaniu
Senyszyn zrobiła ranking byłych pierwszych dam. "Specjalnie się nie starały"
Nawrocki w Londynie mówił po angielsku. Specjalistka nie ma wątpliwości, czy zrobił postępy
Nagle wybiegł przed Nawrockim. Prezydent nie ukrywał zaskoczenia. "Nie będziemy dzisiaj sami"
Maciej Pela zdradził plany na ferie zimowe. Przygotował dla córek wyjątkowe atrakcje
Książę Lubomirski wprost o Owsiaku. Mówi o "złej prasie"
Były partner Janji Lesar wiruje na parkiecie. Uczy gwiazdę "Przyjaciółek"
Powrót po burzliwym rozstaniu z T.Love. Lawina komentarzy pod utworem Polaka i Benedeka