Karol Strasburger miał poważny wypadek na początku kariery. "Skok śmierci" omal nie skończył się tragicznie

Karol Strasburger opowiedział o wypadku, który przydarzył mu się w czasie jego pracy... na arenie cyrkowej. Aktor i prezenter był kiedyś akrobatą i wykonywał arcytrudne akrobacje.

Karola Strasburgera nikomu dziś przedstawiać nie trzeba. Od lat możemy go oglądać w "Familiadzie", gdzie raczy uczestników teleturnieju i widzów TVP "wesołymi" żartami. Karierę rozpoczął już jednak ponad 50 lat temu w serialu "Kolumbowie". Potem był agentem numer jeden, w "Nocach i dniach" zrywał nenufary w niezapomnianej scenie, spiskował też w "Wielkim Szu" wraz z Janem Nowickim. Ale nie każdy wie, że w młodości występował w cyrku.

Karol StrasburgerKarol Strasburger otworzył się na temat tacierzyństwa. Jakim jest ojcem?

Zobacz wideo Rekordy polskiej telewizji. "Wielka gra" była nadawana 44 lata

Przeczytaj też: Karol Strasburger szczerze o emeryturze: Bardzo niska, jakby jej nie było. Przyznał, że miałby kłopoty z przeżyciem i płaceniem rachunków [PLOTEK EXCLUSIVE]

Karol Strasburger opowiedział o przerażającym wypadku

W młodości aktor trenował gimnastykę sportową i spełniał się jako akrobata w cyrku. W "Dobrym Tygodniu" postanowił wrócić wspomnieniami do tego czasu. Niestety, nie były to tylko miłe chwile, bo w trakcie pracy Karol Strasburger miał poważny wypadek, który mógł przypłacić życiem. Aktor wykonywał bowiem niebezpieczne akrobacje, włącznie ze "skokiem śmierci", który przypomina skok na bungee. Wtedy doszło do tragedii.

Miałem w trakcie jego wykonywania poważny wypadek. Urwały się liny i to się źle dla mnie skończyło. Trafiłem do szpitala ze wstrząsem mózgu i byłem cały połamany - powiedział.

'Dobry Tydzień''Dobry Tydzień' mat. prasowe

Dominika Gwit na wakacjachGwit w szczerym wywiadzie o akceptacji własnego ciała. "W du*ie mam, co o mnie myślą"

Polecamy też: "Familiada". Kapitanka nie posłuchała drużyny i zaliczyła wpadkę. Strasburger wymownie zareagował. "Nie był to dobry ruch"

Na szczęście, jak wiemy, Karol Strasburger wrócił do zdrowia i sprawności, ale na powrót do akrobatyki się nie zdecydował. Nie zrezygnował jednak z cyrku - występował jako konferansjer w Polsce oraz Finlandii. W rozmowie z "Dobrym Tygodniem" dodał, że witał gości i zapowiadał popisy cyrkowców.

A umiejętności cyrkowe przydały mu się także w pracy aktora - w jednym z odcinków kultowego serialu "07 zgłoś się" zagrał akrobatę-przestępcę Adama Kunce. A odcinek nosi rzecz jasna tytuł "Skok śmierci".

Więcej o: