Mówi się, że o przyjaźń w show-biznesie jest bardzo trudno. Wiele gwiazd zarzeka się, że przyjaciół szuka z dala od blasku fleszy, jednak i zdarzają się takie znajomości, które przetrwały lata. Doskonałym przykładem jest przyjaźń Małgorzaty Kożuchowskiej i Agaty Kuleszy. Aktorki znają się już ponad dwadzieścia lat i wciąż mają ze sobą świetny kontakt, o czym przypomniała jedna z nich na Instagramie. Jak się okazuje, nieźle potrafiły zaszaleć.
Małgorzata Kożuchowska i Agata Kulesza, gdy studiowały, wynajmowały razem kawalerkę. Mała powierzchnia mieszkania nie przeszkadzała im w robieniu imprez na kilkadziesiąt osób. O wszystkim opowiedziała Kożuchowska w najnowszym poście na Instagramie.
W 33m kawalerce przeżyłyśmy z Agatą Kuleszą mnóstwo historii, śmiechu, płaczu i tylko jedną albo dwie kłótnie. Byłyśmy studentkami aktorstwa, dla których serek był luksusem, ale nie przeszkadzało nam to w zorganizowaniu imprezy dla kilkudziesięciu osób w tym wspólnym pokoiku. Nasza gościnność była tak znana, że nawet gołębica zamieszkała któregoś dnia za telewizorem — napisała aktorka.
Małgorzata Kożuchowska wspomniała również o ich wspólnych zagranicznych wyjazdach. Mimo że nie miały dużych pieniędzy, świetnie się bawiły, dzięki czemu do tej pory mają co wspominać.
A gdy wyjeżdżałyśmy za granicę, to z fasonem: z tostami i pastą rybną autokarem do Rzymu... - dodała Kożuchowska.
Post aktorki spotkał się z pozytywnymi reakcjami internautów. Spodobał się nawet Andrzejowi Dudzie, który dał lajka.
Wiedzieliście, że aktorki łączy taka więź i przeszłość?
Szokujące słowa Woydyłło o Świątek. Psycholog: Przekroczenie granic
Spojrzała na najnowszą stylizację Nawrockiej. "Subtelnie podkreśla rolę gospodyni"
Flagowy okręt Polsatu tonie? "Taniec z gwiazdami" ma problem, którego nie da się dłużej ignorować
Był uzależniony od alkoholu i pornografii. Pomógł mu Bóg. "Jedno zdanie uratowało mi życie"
Kolejna rewolucja w Polsacie. Po 15 latach z anteny znika "dziecko" Solorza
Klaudia El Dursi otworzyła drzwi do swojej willi. Czaruje fanów "beżowym królestwem"
Miała śmiertelnie potrącić Polkę przed klubem w Londynie, a teraz stanęła przed sądem. Wiadomo, co się wydarzyło
Kiedy pierwszy raz zabił, miał 17 lat. "Wampir z Krakowa" twierdził, że "zadawanie bólu jest dziełem sztuki"
Aleksandra Sarna: Pokazywali mnie palcem na ulicy i mówili: O, to ta gruba z "Rozmów w toku"