Nie żyje Johnny Solinger, wokalista słynnego zespołu Skid Row. Kilka tygodni temu muzyk ujawnił, że ma problemy ze zdrowiem. Zdiagnozowano u niego niewydolność wątroby. Artysta miał zaledwie 55 lat.
Johnny Solinger był wokalistą grupy Skid Row. Pisał także teksty i komponował muzykę. O śmierci artysty poinformowali członkowie zespołu za pośrednictwem Instagrama.
Ze smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci naszego brata Johnny'ego Solingera. Nasze myśli pozostają z jego rodziną, przyjaciółmi i fanami - napisali koledzy muzyka.
Kilka tygodni wcześniej Solinger ujawnił w mediach społecznościowych, że zmaga się z problemami zdrowotnymi.
Z ciężkim sercem muszę wszystkich poinformować o tym, co dzieje się ze mną i z moim zdrowiem. Byłem hospitalizowany przez ostatni miesiąc. Zdiagnozowano u mnie niewydolność wątroby - wyznał muzyk przed kilkoma tygodniami.
Przy okazji prosił fanów o pomoc w opłaceniu rachunków za szpital i opiekę medyczną. Zorganizował też zbiórkę pieniędzy na ten cel, gdyż, jak wielu artystów (i nie tylko artystów) w Stanach, nie miał opłaconego ubezpieczenia zdrowotnego:
Straciłem dużo sił i będę też potrzebował fizjoterapii. W tej chwili zastanawiam się nad zorganizowaniem pewnego rodzaju zbiórki pieniędzy, aby pomóc w opłaceniu rachunków medycznych i opiece paliatywnej, której będę potrzebować w nadchodzących miesiącach - pisał Solinger.
Johnny Solinger został wokalistą Skid Row w 1999 roku, zastępując Sebastiana Bacha. Nagrał z zespołem dwie płyty: "Thickskin" (2003) i "Revolutions Per Minute" (2006). Nie podano jednak oficjalnej przyczyny śmierci artysty.
"Gościa nie obchodzi...". Ekspertka: Hotel Gołębiewski zalicza wpadkę po wpadce po wizycie Książula
Okrzyknęto ją "najpiękniejszą dziewczynką świata". Teraz Blondeau wzięła ślub. Spójrzcie na jej prostą suknię
Pracował z Muskiem i inwestował w SpaceX. Dziś według "Wprost" jest najbogatszym Polakiem
Jej słowa doprowadziły ojca do łez. Pięcioletnia córka Halejcio zrobiła prawdziwe show na ślubie
Upał w pokoju za pięć tysięcy zł. Mocna reakcja Korwin Piotrowskiej na filmik Książula
42 stopnie na scenie i tłumy na koncercie. Martyniuk o fanach: Ja to bym tam nie wytrzymał nawet pięciu minut
Michałowski szczerze o odejściu Dowbora z "Dzień dobry TVN". To działo się na korytarzach
Kobiela miał przewidzieć swoją śmierć. Nim zmarł, prosił o jedno
Żulczyk świadkiem wstrząsającej sceny w rozgrzanym pociągu. "Na naszych oczach zmarł"