Michele Morrone dał się poznać szerszej publiczności po filmie "365 dni". W adaptacji książki Blanki Lipińskiej zagrał przystojnego Włocha. Teraz ponownie wcieli się w swoją postać w drugiej części filmu. Prace na planie właśnie trwają. Ostatnio aktor podzielił się z fanami na Instagramie swoim zdjęciem z dzieciństwa. Wszyscy mieli okazję zobaczyć kadr z jego prywatnego archiwum, na którym pozuje jako mały chłopiec.
Aktor dodając zdjęcie do relacji, zażartował do fanów:
Teraz to macie materiał!
Na zdjęciu widzimy ciemnowłosego chłopca z równie ciemnymi oczami i śniadą cerą. Już wtedy Michele Morrone miał zadatki na przystojniaka. Fotka została wykonana około 20 lat temu.
Aktor zyskał międzynarodową sławę dzięki filmowi "365 dni", lecz już wcześniej był znany we Włoszech. Nie brakuje mu propozycji współpracy. Prężnie prowadzi swoje konto na Instagramie, gdzie ma ponad 12 milionów obserwatorów. Nie wszyscy wiedzą, że Michele Morrone ma także talent wokalny. Oprócz aktorstwa, nagrywa single, teledyski i występuje. Zaśpiewał także do ścieżki dźwiękowej w "365 dniach". Aktualnie trwają prace nad drugą częścią filmu. Choć był on nominowany do Złotych Malin w kilku kategoriach, cieszył się ogromną popularnością. Produkcję można oglądać na platformie Netflix. W drugiej części Michele Morrone również zagra jedną z głównych ról. Zdjęcia z planu i relacje regularnie zamieszcza Blanka Lipińska, która chętnie pozuje na zdjęciach z Włochem. Pójdziecie do kina?
Problem Tadeusza Rydzyka. Potrzebuje milionów złotych, ale ma plan. Jaki? Sprytny
Szczerość aż do bólu. Pola Wiśniewska o "niezdrowych" sytuacjach
Wiadomo, do jakiej stacji przechodzi Anna Popek. Ujawniono szczegóły
Walka o spadek po Korze nadal trwa. Syn piosenkarki przerwał milczenie
Szokujące sceny w programie "Debata Gozdyry". Dziennikarka wyszła ze studia
To król polskich teleturniejów. "Tata musi wygrywać, inaczej umrzemy z głodu"
Tajemnicza przemiana Zakościelnego. W końcu ujawnił, co stoi za wyraźną utratą wagi
TVP z karą od KRRiT. Sąd wydał ostateczne stanowisko
Zapytaliśmy Dodę o kolejny rozwód Wiśniewskiego. "Byłoby idiotyzmem..."