Jak donoszą amerykańskie media, z serialem "Chirurdzy" ma pożegnać się Jesse Williams - aktor, który już od dwunastu sezonów wcielał się w rolę lekarza Jacksona Avery'ego w Grey Sloan Memorial Hospital. Przyczyna odejścia aktora z serialu jest prozaiczna - Williams chce skupić się na nowych projektach w swojej karierze.
Jesse Williams pożegna się z ekipą serialu po 12 latach grania w serialu. Aktor w oficjalnym oświadczeniu przyznał, że jest ogromnie wdzięczny i dumny ze wszystkich sezonów, w których brał udział.
Będę na zawsze wdzięczny za nieskończone możliwości, jakie dała mi Shonda (producentka serialu - red.), telewizja, studio, ekipa na planie, aktorzy i aktorki Krista Vernoff, Ellen Pompeo i Debbie Allen. Jako aktor, reżyser i człowiek miałem niesamowite szczęście, aby nauczyć się tak wiele rzeczy podczas pracy nad serialem.
Aktor podziękował również fanom, bez których serial nigdy by nie przetrwał.
Dziękuję naszym cudownym fanom, którzy wcielali tak wiele życia w świat, jaki przedstawialiśmy na ekranie. Doświadczenie i przywilej stworzenia niemal 300 godzin czołowego, globalnego hitu telewizji jest darem, który na zawsze pozostanie w moim sercu. Jestem dozgonnie dumny z naszej pracy.
Warto dodać, że dalsze losy "Chirurgów" nadal nie są pewne. Serial nie został jeszcze oficjalnie przedłużony na kolejny sezon - istnieje obawa, że ten, który trwa obecnie, będzie ostatnim. Przypomnijmy także, że w marcu tego roku serial opuścił Giacomo Gianniotti, który wcielał się w doktora Andrew DeLuce'a.
Ziobro skarży się na koszty leczenia w USA. "Nie stać mnie"
Fani są zachwyceni metamorfozą Lilli z "Sanatorium miłości". Tylko spójrzcie!
Lewandowscy dali się ponieść festiwalowi na Open'erze. Pokazali stylizacje, Anna skusiła się na fast food
Englert emocjonalnie podsumowała swój występ na Open'erze. "Nie sądziłam, że..."
Dziennikarz TVN nie wytrzymał po słowach Trumpa o Polsce. "Emocje wzięły górę"
Córka Fraszyńskiej i Gonery odziedziczyła talent po rodzicach. Dziś sama odnosi sukcesy
Korwin Piotrowska rozjuszona po słowach Ziemca. "Może pana trzeba przywiązać pod sklepem". Dalej jeszcze mocniej
Ministerka pokazała świadectwo syna z błędem. Zamieszanie dalej trwa. "To jest niedopuszczalne"
Rozstanie syna długo nie dawało jej spokoju. Annę Seniuk z byłą synową łączyło coś wyjątkowego