Czym jest protest "Media bez wyboru"? Dlaczego TVN, Gazeta.pl, Plotek.pl, Onet.pl i inni nie dzialają? Wyjaśniamy, o co walczymy i o co chodzi

Firmy medialne dołączają do protestu "Media bez wyboru". Przez cały dzień blokują udostępniane przez siebie treści. Widzowie nie obejrzą więc telewizji, w radiu usłyszą zapętlony utwór, a treści internetowe zostały zablokowane.

Rząd planuje obarczyć media dodatkowym podatkiem od reklam. Jako powód podaje potrzebę pozyskania funduszy na zwalczanie skutków koronawirusa. Jednak to nie media powinny odpowiadać za ratowanie sytuacji związanej z pandemią, a rząd, który od nas wszystkich, od każdego obywatela, pobiera na to podatki - media też już je płacą. Jeśli jego plan się powiedzie, firmy mediowe zbankrutują, a Ty stracisz możliwość korzystania z różnych źródeł informacji. Utrzymają się wyłącznie media sponsorowane i wspierane przez rząd.

Dorota GardiasDorota Gardias rozstała się z partnerem. Znamy powód rozstania pogodynki i pisarza

Protest "Media bez wyboru". Co to oznacza dla widza?

Media działają w Polsce legalnie i płacą obowiązujące je - tak samo jak inne firmy - podatki. W ramach swoich możliwości wspierają akcje charytatywne i pomagają zarówno finansowo, jak i poprzez publikowanie ważnych informacji. Polski rząd jednak dodatkowo obciążyć firmy medialne podatkiem od reklam, aby "wesprzeć zwalczanie skutków COVID-19". Przejmowanie obowiązków rządu nie jest jednak naszym obowiązkiem - naszym zadaniem jest informowanie.

Radio, prasa, telewizja i portale internetowe protestują. TVN24, Polsat, Gazeta.pl, Onet.pl - ale również Plotek.pl, AszDziennik, NaTemat i inni - protestują. Dodatkowe opłaty mogą spowodować osłabienie a nawet bankructwo niektórych mediów. Co więcej szczególnie silne zostaną wtedy wyłącznie media państwowe, finansowane z kieszeni każdego Polaka, które już co roku otrzymują od rządu dwa miliardy złotych.

Media prywatne, które gwarantują pluralizm - tak niezbędny w demokracji - zostaną zmuszone do płacenia składki w wysokości miliarda złotych. Pogorszenie się sytuacji finansowej mediów oznacza, że czytelnicy będą mieć ograniczony dostęp do darmowych treści (my utrzymujemy się wyłączni z reklam, a nie z Waszych - i naszych - podatków) i mniejsze możliwości wyboru, co jednocześnie będzie ograniczeniem naszej wolności. Nie ma wolnego kraju bez niezależnych mediów. Dlatego dołączamy do protestu "Media bez wyboru". Przez całą środę niezależne od rządu stacje radiowe, telewizja i portale internetowe blokują publikowane przez siebie treści. Jeśli nie uda nam się zmienić decyzji rządu, widzowie mogą ich już nigdy nie zobaczyć. 

Zobacz wideo "Lewica nigdy nie zlikwiduje TVP". Czarzasty komentuje pomysł "Koalicji 276"

Sylwester Latkowski zapowiada nowy film o aferze GetBackLatkowski planuje nowy film o aferze z GetBack. Internauci: TVP tego nie puści