Demi Moore pojawiła się na paryskim Tygodniu mody. Oprócz aktorki pojawiła się tam spora plejada gwiazd modelingu z Kate Moss, Bellą Hadid, Naomi Campbell oraz Carą Delevingne na czele. Co ciekawe, jeden z pokazów otworzyła Demi Moore, która debiutowała w roli modelki.
Demi Moore jest jedną z najpopularniejszych aktorek na świecie, o której ostatnimi czasy było nieco głośniej nie za sprawą jej ról filmowych, a perypetii w życiu prywatnym, które opisała w książce. To jedynie zwiększyło zainteresowanie jej osobą, więc nic dziwnego, że jej pojawienie się podczas Tygodnia mody w Paryżu wzbudziło niemałą sensację. Aktorka zadebiutowała w roli modelki i to w nie w byle jakim pokazie. Demi Moore otworzyła pokaz Kima Jonesa dla Fendi.
Na Instagramie zamieściła nagranie ze swojego wejścia, a także podziękowała za to wyróżnienie. Przy okazji zdradziła, że spełniła marzenie z dzieciństwa.
Spełniłam nastoletnie marzenie, dziękuję Kimowi Jonesowi za zaproszenie do otwarcia pokazu Fendi. Gratuluję pięknego i magicznego debiutu - napisała Demi Moore.
Pod postem aktorki pojawiło się sporo skrajnych komentarzy. Niektórzy zarzucali Demi Moore, że jest nie do poznania ze względu na zbyt wiele zabiegów upiększających, jednak zdecydowana większość fanów nie szczędziła jej komplementów.
Gratulacje! Jesteś ikoną.
To się nazywa dobre wejście.
Piękna jak zwykle - pisali.
Na was też zrobiła takie wrażenie?
Andrzej z "Rolnicy. Podlasie" zdradził, ile zebrał do puszki WOŚP. "Jak za jeden dzień, to chyba dobrze"
Nowe wieści o zdrowiu Michała Wójcika z Ani Mru-Mru. "Potrzebna chwila ciszy"
Prezes Republiki wygrał w sądzie z TVN. Stacja wydała oświadczenie
Czerwik i Sierpiński oceniają kreacje z Grammy 2026. "Jak na nią, to po prostu bida"
Internauci zagotowali się po "The Voice Senior". Oberwało się Jeżowskiej
Gwiazdy podczas Grammy uderzyły w Trumpa i ICE. Były owacje na stojąco
Anna Bardowska brylowała na 40. urodzinach męża. Tak się wystroiła
Emocjonalny wpis Pawła Małaszyńskiego. "Dwa lata temu umarł uśmiech"
Internauci burzą się na udział Komarnickiej i Miko w "Tańcu z gwiazdami". Chyba zapomnieli, jak to zwykle się kończy