Relacje na żywo mają to do siebie, że na wizji może dojść do sytuacji, nad którymi nie da się zapanować. Tym razem do zabawnego zdarzenia doszło w "Dzień Dobry TVN". Maciej Woroch, dziennikarz stacji, połączył się z Londynu, skąd opowiadał o zmianach związanych z wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. W pewnym momencie na planie pojawili się robotnicy, którzy zaczęli rozbierać choinkę.
Zaczęło się od dźwięku pił, a po chwili usłyszeliśmy huk uderzającego o ziemię drzewka. Dziennikarz spojrzał się za siebie rozbawiony, ale nie stracił animuszu. Kontynuował relację, jednak utrudniały ją hałaśliwe dźwięki robót.
On się chyba wściekł - ocenił robotników, którzy choć widzieli kamerę, nie przerwali pracy.
Ta sytuacja bardzo rozbawiła prowadzących, Damiana Michałowskiego i Paulinę Krupińską.
Przejdziesz do historii - stwierdzili.
Idziesz, bracie, idź w ogień, nie poddawaj się - kibicowali mu.
Nie potrafili opanować śmiechu i rozbawienia. Jednak mimo wszystko dziennikarz przekazał widzom wszystko, co zaplanował, a na koniec skomentował to, co się za nim działo. Okazało się, że przechodnie zaczęli zbierać bombki, jakie spadły z choinki.
Do historii telewizji przeszło kilka zabawnych wpadek, do jakich doszło podczas relacji na żywo. Jakiś czas temu Marzena Rogalska upadła po tym, jak zerwał się hamak, na którym usiadła. Za to Jolanta Pieńkowska przez kilka sekund siedziała z muchą na nosie, co przypomniał przy okazji dzisiejszej sytuacji Damian Michałowski.
Baron przeczytał komentarz o rodzinie. "Wszystkiego najlepszego dla waszej trójki". Tak zareagował
Boczarska nie jest zadowolona z udziału Natsu w "Tańcu z Gwiazdami". "To dla niej ujma"
Dzień po rozprawie Baron zdecydował się na kolejną zmianę. Internauci zachwyceni
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"
Edyta Pazura o finansach w małżeństwie. Takie ma podejście do wspólnego konta
Takiego telefonu w "Szkle kontaktowym" jeszcze nie było. Nagranie to hit
Perkusista Perfectu potrzebuje pomocy. Hołdys apeluje: Niech dziś ten świat do niego też się uśmiechnie
Roznerski uciekł do lasu i urządził się na 82 m2. W domu wykorzystał niebanalne rozwiązania
Gwiazda "Jaka to melodia?" ma azyl w Warszawie. To tu znika po programie