Gwiazdor "Gry o Tron" przemówił po polsku. Wypowiedział kultowe zdanie z serialu. To nagranie to hit!

Gwiazdor "Gry o Tron", Aidan Gillen, pojawił się w Warszawie na premierze filmu "Pojedynek" i sprawił fanom nie lada niespodziankę. Aktor znany z roli Littlefingera wypowiedział kultową kwestię swojej postaci. I to po polsku.
Aidan Gillen
Fot. KAPiF.pl, kadr z serialu 'Gra o Tron'/David Benioff, D.B. Weiss

Aidan Gillen wystąpił w nowym filmie Łukasza Palkowskiego "Pojedynek". Gwiazdor, który przez lata wcielał się w Petyra Baelisha w "Grze o Tron", pojawił się 25 lutego na oficjalnej premierze thrillera w Warszawie. Podczas wydarzenia Gillen udzielił kilku wywiadów. W jednym z nich przemówił do polskich fanów w naszym ojczystym języku. Jak sobie poradził? 

Zobacz wideo Elżbieta II nie chciała zasiąść na Żelaznym Tronie. Miała swoje powody

Aidan Gillen przemówił po Polsku. "Chaos to drabina" 

Fani "Gry o Tron" z pewnością pamiętają scenę, w której Littlefinger i Varys rozprawiają o żelaznym tronie i swoich planach. W pewnym momencie podczas rozmowy pada zdanie, które przez lata było cytowane przez miłośników "GoT". - Chaos to nie otchłań. Chaos to drabina - powiedział Littlefinger. Podczas premiery nowego filmu Palkowskiego dziennikarka Onetu postanowiła poprosić Gillena, by raz jeszcze wypowiedział to kultowe zdanie, tyle że w języku polskim. Początkowo aktor obawiał się, że nie sprosta zadaniu. - To tylko trzy słowa - zachęcała go prowadząca wywiad. W końcu Gillen zdecydował się podjąć wyzwanie. Trzeba przyznać, że poradził sobie naprawdę bardzo dobrze! Nagranie z wywiadu możecie znaleźć poniżej. 

Aidan Gillen powiedział, co myśli o Polsce. "Uwielbiam to miejsce" 

W tej samej rozmowie Gillen został zapytany o swój pobyt w Polsce. Okazuje się, że aktor ma bardzo dużo dobrych wspomnień z naszym krajem. - Jestem zachwycony, że wróciłem. Naprawdę podobał mi się pobyt tutaj i praca nad tym filmem ze śmietanką polskiego przemysłu filmowego. Byłem już w Polsce wcześniej, naprawdę uwielbiam to miejsce. Bardzo miło spędziłem czas, spacerując dziś po mieście przed przyjściem tutaj - mówił.

Gillen nie ukrywał, że czuje ogromną presję związaną z filmem. - Oczywiście bardzo nam zależy, aby zobaczyć film na dużym ekranie i przekonać się, jak zostanie odebrany i co ludzie o nim pomyślą, ponieważ to, wiesz, poważne tematy, dokumentujące wrażliwe i bolesne czasy oraz wydarzenia. Więc nie traktuję moich obowiązków w tej kwestii lekko - tłumaczył. "Pojedynek" można już oglądać w kinach. 

Więcej o: