Doda wspomina czas, gdy Nergal chorował na białaczkę. Ciężko to zniosła: Schudłam siedem kilogramów, wypadały mi włosy

W grudniu minęło dziesięć lat od momentu, w którym Doda i Nergal byli parą. Dokładnie wtedy, w 2010 roku wokalista Behemota walczył też z białaczką, a Doda intensywnie włączała się w pomoc i prosiła fanów o oddawanie szpiku. Okazuje się, że sama nie czuła się wtedy najlepiej.

Dziesięć lat temu Adam Nergal Darski zachorował na białaczkę. Wówczas w akcje związane z oddawaniem szpiku zaangażowała się Doda, jego ówczesna dziewczyna. Teraz wokalistka wspomina ten trudny czas.

Doda o chorobie Nergala i swoim samopoczuciu 

Doda intensywnie zaczęła angażować się w pomoc choremu partnerowi, Nergalowi. Zachęcała fanów do rejestracji na stronie fundacji DKMS (Baza dawców komórek macierzystych) - jej prośby przyniosły wówczas dobre rezultaty - w ciągu tygodnia swoje chęci związane z oddaniem szpiku zgłosiło blisko trzy tysiące osób. Jak obecnie twierdzi, jej działania pomogły wtedy aż 340 osobom, które otrzymały szpik i uporały się z chorobą. Ostatecznie udało się pokonać raka także Nergalowi, który jednak już trzy miesiące później zostawił Dodę, która nie zniosła tego najlepiej. Dziś jednak zupełnie inaczej na to patrzy.

DodaDoda zamieściła zdjęcie Funduszu Pośmiertnego. Fan: Przecież nie masz dzieci. Odpowiedź zaskakuje

Dziesięć lat po wspomnianej akcji z Dodą fundacja postanowiła podziękować jej i przypomnieć o wielkim geście, który pomógł tak wielu osobom. Ona z kolei pokazała filmik, który DKMS stworzyła dla niej i udostępniła go na swoim Instagramie. Była wyraźnie wzruszona.

 
Dostałam dziś taki prezent piękny. Myślałam, że już mało kto pamięta... Jeżeli przyjdzie mi umrzeć, to będę czuła się spełniona. Nie dzięki nagrodom czy moim spełnionym marzeniom ale dlatego, że zrobiłam wszystko by uratować jednego człowieka, a udało się aż 340 żyć. Dziękuje wam, że byliście ze mną - pisze Doda.

Doda, NorbiNorbi odpowiada Dodzie. Tłumaczy, skąd cena za wykorzystanie jego piosenki. "Tyle w temacie"

Okazuje się, że ten trudny czas bardzo odbił się na zdrowiu i samopoczuciu wokalistki.

Był to cholernie ciężki rok, schudłam siedem kilogramów, zachorowałam na bezsenność, wypadały mi włosy, zaczęły doskwierać inne choroby. Wytwórnia kazała wydawać płytę, bo kontrakt. Udzielałam podczas promocji jednego z gorszych wywiadów w moim życiu, bo wszystko sypało się w środku i na zewnątrz. Ale niemiła ta Doda, słyszałam... (...) Ale podniosłam się i dziś jestem tu - silna i szczęśliwa. A ze mną 340 uratowanych. Takie prezenty mogę mieć co rok - kontynuowała. 

Zobacz też: Doda wystąpi na sylwestrze z Polsatem. Plakat mocno wygładzony, ale to zarzuty o playback skłoniły wokalistkę do zabrania głosu

Okazało się, że poświęcenie Dody dla ówczesnego chłopaka sprawiło, że ta zupełnie skupiła się na jego chorobie i zapomniała o sobie. Nergal mówił wtedy w jednym z wywiadów, że miał wrażenie, że ta "zrezygnowała z siebie", wtedy też ją zostawił twierdząc, że do siebie nie pasują. 

Zobacz wideo Doda wzruszona wiadomością od fanki