Kinga Rusin protestowała w Warszawie razem z córką. "Wzrusza mnie ten widok"

W ostatnie protesty zaangażowali się nie tylko "zwykli obywatele", ale też gwiazdy. W piątek na ulice Warszawy wyszła między innymi Kinga Rusin. Dziennikarka nie była sama.

Kolorowa prasa od lat interesuje się życiem prywatnym Kingi Rusin. Była prowadząca "Dzień dobry TVN" niechętnie opowiada jednak publicznie o rodzinie. Rzadko kiedy decyduje się też na wrzucanie do sieci zdjęć z publicznymi. Od czasu do czasu zdarza jej się jednaj odejść od tej reguły. Tak było chociażby z okazji kolejnej rocznicy jej związku z Markiem Kujawą.

ZOBACZ: Kinga Rusin świętuje w tropikach 10. rocznicę związku z Markiem Kujawą. "Niech już nic się nie zmienia!"

Tym razem dziennikarka pokazała wspólne selfie z córką Polą.

Zobacz wideo Piotr Kraśko o imprezie Kingi Rusin w Hollywood: "Amerykanie są bardzo specyficzni"

Bartłomiej Wróblewski w 'Faktach'Starsza kobieta przerwała wywiad z politykiem PiS. Wróblewski nie wiedział, jak zareagować

Kinga Rusin protestowała razem z córką

Od ponad tygodnia w całej Polsce trwają protesty. Na ulice miast wyszły tysiące ludzi, którzy nie zgadzają się z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji. Głos zabrało też wiele osób publicznych, w tym między innymi Joanna Koroniewska, Małgorzata Kożuchowska i Marta Manowska. Sytuacją polskich kobiet zainteresowały się również gwiazdy światowego formatu. Swoje wsparcie okazały już Miley Cyrus, Zara Larsson, Jane Fonda i parę innych.

Największy do tej pory protest miał miejsce w miniony piątek w Warszawie. Na stołecznych ulicach nie zabrakło gwiazd celebrytów. W tłumie maszerowała między innymi Kinga Rusin. Dziennikarce towarzyszyła córka Pola. Panie uwieczniły wspólne protestowanie na selfie, którym następnie podzieliła się gwiazda TVN.

 
Kobiety nie dadzą nikomu decydować o sobie! I tego uczyłam całe życie moje córki. To nasza wspólna sprawa - nasze prawa! - czytamy w opisie.

W komentarzach nie brakuje miłych słów.

Wzrusza mnie ten widok.
Gratulacje. Ja też tego uczę moja córkę.
W punkt - czytamy.

Byliście na proteście w stolicy?