Nie żyje amerykańska nauczycielka, która zgwałciła dwunastoletniego ucznia. Mary Kay Letourneau miała 58 lat

Rodzina Mary Kay Letourneau jest w żałobie. Nauczycielka z Waszyngtonu zmarła w wieku 58 lat. Miała raka jelita grubego.

Mary Kay Letourneau żyła w niesławie od 1997 roku. To wtedy na jaw wyszło, że miała kontakty seksualne ze swoim dwunastoletnim uczniem. Mimo sądowych zakazów zbliżania się, para spotykała się, wzięła ślub i doczekała się dwóch córek. W kwietniu 2019 oficjalnie podpisali papiery rozwodowe. Teraz media donoszą, że amerykańska skandalistka nie żyje. Mary miała raka jelita grubego.

Zobacz wideo Nowacka: gwałt na dziecku zawsze pozostaje gwałtem na dziecku

Mary Kay Letourneau nie żyje

Jak podają media, Mary Kay Letourneau zmarła w wieku 58 lat. Osierociła cztery córki i dwóch synów. Powodem śmierci miał być rak jelita grubego, z którym amerykańska nauczycielka zmagała się od kilku lat.

O życiu kobiety było głośno w niektórych kręgach. Chociażby przez wzgląd na to, że to córka profesora Johna Schmitza, który w latach 70. piastował urząd senatora w amerykańskim Kongresie. Ich rodzina była uważana za idealną aż do 1997 roku, kiedy na jaw wyszło, że Mary miała romans ze swoim dwunastoletnim uczniem. Kobieta przyznała się do bliskiej relacji z chłopcem i została oskarżona o gwałt na nieletnim - zaszła z nim bowiem w ciążę. Mary nie przestrzegała sądowego zakazu zbliżania się do Vili Fualaau i nadal się z nim spotykała. W 1998 roku zostali przyłapani podczas seksu w samochodzie. Ona trafiła do więzienia, gdzie urodziła nastolatkowi drugą córkę. Kiedy on był już pełnoletni, a ona wyszła na wolność, pobrali się, jednak z czasem pojawił się kryzys. O separacji mówili już w 2017 roku, aż w kwietniu 2019 roku sąd orzekł rozwód. Zanim Mary poznała Fualaau, była żoną Steve'a Letourneau, z którym ma dwie córki i dwóch synów.

Więcej o: