Sambor Czarnota debiut w polskim show-biznesie zaliczył dość dawno, bo 20 lat temu. Właśnie wtedy mogliśmy zobaczyć go po raz pierwszy na wielkim ekranie. Szybko stał się obiektem zainteresowań prasy kolorowej, a udział w "Tańcu z gwiazdami" w 2008 roku tylko spotęgował jego popularność. Niestety, ta szybko się skończyła i aktor trafił na bocznicę rodzimych mediów. Czyżby najnowsza reklama, w której bierze udział, pomoże mu powrócić do medialnej formy?
Sambor Czarnota wciąż jest aktywny zawodowo, jednak najczęściej możemy oglądać go w serialach, w których to nierzadko gra drugoplanowe i epizodyczne role. Od kilku tygodni Sambor Czarnota jest gwiazdą spotów reklamujących popularną sieć fast foodów. Mimo że ostatnimi czasy o aktorze było dość cicho, to angaż w kampanii reklamowej szybko przypomniał o nim publiczności.
Sam zainteresowany nie afiszuje się również w mediach ze swoim życiem prywatnym. Owszem, na jego Instagramie możemy zobaczyć wspólne zdjęcia z synem i żoną, jednak te i tak są zdominowane przez relacje z jego pracy. Sambor Czarnota jest nie tylko przystojnym, ale również utalentowanym aktorem, którego potencjał z pewnością nie został jeszcze wykorzystany do końca. Reklama fast foodu dla wielu wydaje się błaha, jednak patrząc na realia panujące w rodzimym show-biznesie, może być przepustką do kariery lub do powrotu na szczyt. Myślicie, że w przypadku Sambora Czarnoty reklama pomoże?
Nie żyje Sahara Ray. 34-letnia modelka kilka miesięcy temu urodziła córkę
Burza po odcinku "Rolnik szuka żony". Widzowie wściekli się po słowach kandydatki. "Przyjechała na wieś i..."
Widzowie wydali werdykt po występie Górniak w "Tańcu z gwiazdami". Widzą tylko jedno rozwiązanie
Wypluł burgera po pierwszym kęsie. Książulo odwiedził restaurację Wojewódzkiego. Nie miał litości
W "Tańcu z gwiazdami" zyskali więcej niż pieniądze. Englert nie była pierwsza
Zborowska poszła o krok za daleko? Internauci się wściekli. "Poczułam, że ze mnie zadrwiłaś"
Hugh Grant miał dostać 750 tys. dolarów za odcinek. Nagle wstał i wyszedł. "Problem w tym, że..."
Julia Kamińska ostro o prawie aborcyjnym. Apeluje do obserwatorów i uderza w rząd
Influencerka poprosiła hotel o darmowy pobyt. Otrzymała "fakturę" na pięć milionów euro