Tamara Arciuch jest mamą trójki dzieci. Wprawdzie jej najstarszy syn z pierwszego małżeństwa jest już pełnoletni, to jego rodzeństwo jest dużo młodsze. Tamara wraz z obecnym partnerem Bartłomiejem Kasprzykowskim na 10-letniego syna Michała i 4-letnią córkę Nadię.
Choć aktorka rzadko opowiada o prywatnych sprawach, to tym razem postanowiła wziąć udział w dyskusji o trudnych porodach. Na facebookowym profilu Dzieci są ważne został poruszony temat cesarskiego cięcia, które jest nadal bardzo źle odbierane przez część społeczeństwa. Tamara przyznała, że dwóch synów urodziła naturalnie, jednak w czasie porodu najmłodszej córki wystąpiły komplikacje i konieczny był zabieg. Nie wszystko jednak odbyło się tak, jak powinno. Jeden z lekarzy pozwolił sobie na nieprzyjemny komentarz, który zapadł aktorce w pamięć:
Urodziłam dwoje dzieci siłami natury, a trzecie poprzez cesarskie cięcie. Lekarz anestezjolog użył określenia tuż przed zabiegiem: "Jak już lekarze urodzą za Panią, to dziecko...". Zdębiałam. - napisała Tamara Arciuch.
Okazało się, że wiele kobiet przeżyło podobne doświadczenie i również zostały skrytykowane przez lekarzy - np. za "wygodę" czy "pójście na skróty", choć w znacznej części przypadków operacja cesarskiego cięcia jest niekiedy konieczna, żeby uratować życie zarówno matki, jak i dziecka. Aktorka nie poprzestała na jednym komentarzu i kontynuowała dyskusję, dzieląc się wspomnieniami:
Lekarz od początku, jak się okazało, że będzie cesarka umniejszał mój "wkład". Na szczęście nie jestem już "małą dziewczynką". Odpowiedziałam mu tak, jak zasłużył i w sumie miałam gdzieś jego gadanie. Teraz mi się przypomniało z racji poruszonego tematu. Reszta lekarzy na mojej drodze spisała się bez zarzutu, może dlatego ten właśnie szczególnie utkwił mi w pamięci - dodała.
Dla Tamary było ważne, aby uświadomić innym, że kobiety rodzące przez cesarskie cięcie również wkładają w to dużo wysiłku i emocji. Nie ma znaczenia jakim sposobem dziecko przyjdzie na świat, najważniejsze jest, aby było zdrowe.
A wy zgadzacie się z Tamarą?
BO
Ceniony dziennikarz nie żyje. "Dziękujemy ci za wszystko"
Paweł Małaszyński gorzko o swojej karierze. "Nie jestem zapraszany"
Znawca Biblii nie wytrzymał po słowach Wojciecha Cejrowskiego. "Zwyczajne bzdury"
Maryla Rodowicz szuka pracowniczki. Takie stawia wymagania
Wcielił się w Jana Borysewicza w głośnym filmie. Aktor jest synem legendy TVP
Syn Villas zajmuje się jej grobem. Wyznał, co na nim znalazł. "To było trudne do zaakceptowania"
To dlatego Chajzer tak szybko oświadczył się Biance. Miał konkretny powód. Po nowym podcaście w komentarzach wrze
Meghan i książę Harry wśród tłumów fanów w Wielkiej Brytanii. Ekspertka wskazuje problem
Zobaczył zapis w menu i odechciało mu się obiadu. "I nie chodzi o to, że mnie nie stać"