Kasia Nova poleciała do Egiptu, by nakręcić klip do piosenki "Tańcząc bez ciebie". Zdjęcia były realizowane m.in. w jednym z hoteli w Hurghadzie, w okolicach Doliny Królów i świątyni Hatszepsut. Podczas pobytu w Luksorze ekipa została zatrzymana przez lokalną policję.
Po interwencji służb zdjęcia zostały zakończone, a piosenkarka wraz z ekipą trafiła do aresztu. Okazało się, że w opinii policjantów strój piosenkarki i jej tancerek był zbyt wyzywający. Ostatecznie wszystko skończyło się happy endem. Po dwóch godzinach składania wyjaśnień Polacy zostali wypuszczeni. Musieli jednak skasować część nagranego już materiału.
Podczas kręcenia zdjęć w świątyni w Luksorze nagle pojawiła się policja i straż i, wykrzykując, przerwała nagrywanie. Wszyscy zamarli, bo nikt nie wiedział, o co chodzi. Wszelkie pozwolenia posiadali i nikt tutaj nie mógł się doczepić. Ekipa z wokalistką zostali zaprowadzeni do aresztu w celu wyjaśnienia sprawy. Trwało to ponad dwie godziny, gdzie wszyscy próbowali się dogadać. Przerażony przedstawiciel biura ETI dzwonił do ambasady polskiej. Policja kazała fotoreporterowi skasować część zdjęć. Okazało się, że strój wokalistki nie był dostatecznie przyzwoity na świątynię – wyjaśnił Michał Zawidzki, manager Kasi Novej w rozmowie z "Faktem".
Mamy radę dla Kasi. Na przyszłość radzimy się zapoznać z tradycją i obyczajami miejsc, które będzie odwiedzać. Dzięki temu może uda się jej uniknąć podobnej historii.
AD
Maciej Dowbor odchodzi z "DDTVN"! Pożegnał ekipę po ponad 180 wydaniach
Miała zostać drugą Beatą Kozidrak. Jeden dramat przekreślił jej wielką szansę
Oto prawdziwe kulisy odejścia Ewy Kasprzyk z "Tańca z gwiazdami". Aktorka wcale nie chciała sama odejść
Prokop rozumie, dlaczego Dowbor odszedł z "Dzień dobry TVN". Ależ słowa
Prowadziła "Teleexpress", a potem słuch o niej zaginął. Teraz Beata Chmielowska wraca do telewizji. Tak się zmieniła
Książulo sprawdził produkt Skolima. Po kilku kęsach wszystko było jasne
Duda pojechał ze swoim Porsche do warsztatu. Wiemy, jak się zachowywał. "Byliśmy zaskoczeni"
Kupiłam "Bravo" w 2026 roku za 49 zł. I zonk. Od razu wyrwałam plakat
Chabior pochwalił się dorosłym synem. Internauci oniemieli. "Jak bracia!"