Film "Tylko mnie kochaj" bił rekordy popularności. Tam wszystko było słodkie, piękne, romantyczne. Nawet pies. W komedii był to Fado, a tak naprawdę Fado oraz Roxy, bo psy pojawiały się na planie naprzemiennie. Niestety, świat okazał się dla nich okrutny i dziś potrzebują pomocy. Zaapelował o nią Maciej Zakościelny, który w "Tylko mnie kochaj" miał przyjemność pracować z Fado oraz Roxy.
Maciej opublikował na swoim Instagramie poruszający wpis, w którym opowiedział historię Fado i Roxy, ale jak dodał, bez szczegółów. Powód? Są one zbyt drastyczne.
Na pewno pamiętacie Fado, psa rasy Labrador, który wraz ze swoją towarzyszką Roxy (naprzemiennie) wystąpili z nami w filmie „Tylko Mnie Kochaj”. Wtedy urocze szczeniaki, dziś 15 i 14-letnie dorosłe, lecz bardzo schorowane psy. Smutna sprawa, nie będę wchodził w szczegóły. Celowo też nie zamieszczam tu zdjęć pokazujących, w jakim obecnie są stanie. Jak można było tak strasznie zaniedbać te wspaniałe psy! Wszystko możecie znaleźć na stronach fundacji Cane Corso Rescue Poland, która włączyła się do akcji tworząc wydarzenie, za co serdecznie dziękuję. Parę dni temu opowiedziałem Wam w skrócie, z czym te psy się borykają, a dziś zachęcam Was do pomocy tym staruszkom.
Jak wynika z dalszej części wpisu, psy przebywają obecnie w domu tymczasowym. Nie wiadomo jednak, jak długo tam pozostaną. Na tę chwilę niezbędna jest przede wszystkim pomoc finansowa. Tak, by pomóc zarówno Fado oraz Roxy, ale także ich opiekunom.
My także zachęcamy do wsparcia psów. Link do wydarzenia "Fado i Roxy potrzebują pomocy" znajdziecie TUTAJ.
DH
Marcin Hakiel przyznał, że stracił prawo jazdy. Wyjawił, jak do tego doszło
Pomylili Trumpa z... Tuskiem w tekście o papieżu. Zabawna wpadka szybko stała się hitem w sieci
Takie pytania w "Milionerach" nie zdarzają się często. Pan Maciej z Lubartowa nie krył zaskoczenia
Miszczak krótko o Hołowni. Był lepszym prowadzącym czy politykiem?
Tyle Doda otrzymywała za występy w Teatrze Buffo. Kwota może zaskakiwać
Nie żyje Elżbieta Terlikowska. Miała 79 lat. "Silna kobieta - nigdy nie owijała w bawełnę"
Miszczak nie miał litości dla Chajzera. Ostre słowa? Mało powiedziane
Dorota Wellman nie oszczędziła hejtera. Odwiedziła go w miejscu pracy. "Płakał"
Zaskakujący telefon do "Szkła kontaktowego". Widzkę rozjuszyły... nogi. "Denerwuje mnie takie coś"