Keith Flint nie żyje. Wokalista znanego brytyjskiego zespołu The Prodigy został znaleziony martwy w swoim domu w poniedziałek około ósmej rano. Miał zaledwie 49 lat.
Liam Howlett, członek grupy The Prodigy i przyjaciel Keitha Flinta przyznał, że było to samobójstwo.
Wieści są prawdziwe. Nie mogę uwierzyć, że to mówię, ale nasz brat Keith odebrał sobie życie przez weekend. Jestem wstrząśnięty, zły, zdezorientowany i mam złamane serce... R.I.P. Brat Liam - napisał na oficjalnym fanpage'u na Facebooky Liam Howlett, członek grupy.
Keith Flint był frontmanem The Prodigy, zespołu uważanego za legendę muzyki elektronicznej. Swój pierwszy album grupa wydała w 1992 roku, ale dopiero krążek "The Fat of the Land" z 1997 roku przyniósł The Prodigy komercyjny sukces. Zasłynęli takimi hitami, jak "Firestarter", "Breathe" i "Smack My Bitch Up".
W skład The Prodigy wchodzili Leeroy Thornhill, Liam Howlett, MC Maxim Reality oraz najbardziej charakterystyczny z całej czwórki Keith Flint. Swój ostatni album "No Tourists" wydali zaledwie kilka miesięcy temu, w listopadzie 2018 roku.
MM
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata show-biznesu, zaobserwuj nas na Instagramie >>>>
Nowa wokalistka Ich Troje zostanie szóstą żoną Wiśniewskiego? Muzyk zareagował, wtem wtrącił się Łągwa. Hit!
Wściekły Trump przerwał wywiad i rzucił mikrofonem. "Albo jesteś skorumpowana, albo głupia"
Dawid Podsiadło zaskoczył metamorfozą. Fani przecierają oczy ze zdumienia. "Nie do poznania"
Druzgocące doniesienia o stanie zdrowia księżnej Mette-Marit. "Badania wykazały dramatyczny..."
Woźniak-Starak znowu błyszczy w Opolu. Bończyk zachwyciła dodatkiem
Damięcka w sukni ślubnej. Spójrzcie tylko, jakie założyła do niej buty. Szok!
Na konto Chwalińskiej trafi fortuna. Wyjawiła, na co chce przeznaczyć nagrodę
Klimczak zmarł na raka trzustki. Tak mówił o pierwszych objawach choroby. Przejmujące słowa
Widzowie festiwalu w Opolu nie wytrzymali, gdy to zobaczyli. Piszą o jednym. "Porażka"