Kilka dni temu w Kijowie koncert zagrał Enrique Iglesias. Podczas występu fani zostali świadkami chaotycznej i nieco dwuznacznej sytuacji.
Na scenę wtargnęła jedna z ukraińskich fanek piosenkarza. Gdy Iglesias chciał przytulić dziewczynę, Ukrainka zaczęła go całować. Piosenkarz odwzajemnił gest i przez kilka sekund trwali w namiętnym pocałunku.
Od razu po pocałunku dziewczyna poprosiła artystę o selfie. Iglesias przystał na prośbę, ale zdjęcie chyba nie wyszło dobre, bo fanka była bardzo niezadowolona. W efekcie czego piosenkarz dał jej przepraszającego buziaka.
Gdy artysta chciał oddalić się i kontynuować występ, Ukrainka podbiegła do Iglesiasa i kolejny raz złożyła prośbę. Tym razem chodziło o autograf na zdjęciu. Po wszystkim piosenkarz ponownie przytulił dziewczynę, a ta... rzuciła mu się w ramiona, oplatając go swoimi nogami.
Cała sytuacja, zakończona interwencją ochrony, była bardzo chaotyczna i dwuznaczna. Enrique Iglesias z jednej strony próbował zostawić fankę i wrócić do koncertu, z drugiej jednak... długi pocałunek, a potem przeprosinowy buziak wskazują, że wcale nie przeszkadzała mu obecność Ukrainki na scenie.
To nie pierwsza taka historia piosenkarza, ale pikanterii całej sytuacji dodaje fakt, że artysta od kilku miesięcy jest ojcem ślicznych bliźniaków, których doczekał się w długoletnim związku z rosyjską tenisistką Anną Kurnikovą.
A co Wy myślicie o całej sytuacji na scenie?
KJ
Szokujące wyznanie brata księżnej Diany. Twierdzi, że król Karol III miał romans z kamerdynerem
Chajzer broni podcastu z Bianką. "Nie podobała mi się narracja ubezwłasnowolnionej 19-latki"
To dlatego Ogórek odchodzi z wPolsce24. Zdradziła, czy ma już plany zawodowe
Zaskakujący finał "Kuchennych rewolucji". Właściciele lokalu zdradzają: Sprawą zajmuje się adwokat
Rafał Brzozowski zaśpiewał głosem Zbigniewa Wodeckiego, a widzowie oniemieli. "To aż niemożliwe"
Marcela Leszczak nie lukruje rzeczywistości przed rozwodem z Koterskim. "Rozpadam się w mak"
Poruszające wyznanie Mateusza Damięckiego o synach. Marzy tylko o jednym
Miała dziewięć lat, gdy trafiła do "Klanu". Jej sławna mama wcale tego nie chciała
Poruszające wyznanie Bieluszko o chorobie nowotworowej. "Gdybym wiedziała..."