Od śmierci Aviciego minął miesiąc. Muzyk nadal nie został pochowany. Wiemy, dlaczego trwa to tak długo

W kwietniu świat obiegła informacja o śmierci Aviciego. Szwedzki DJ nadal nie został pochowany. Wiemy, dlaczego trwa to tak długo.

Śmierć 28-letniego Aviciego była ogromnym zaskoczeniem. Ciało Tima Berglinga zostało znalezione w Maskacie, w Omanie. Ponoć Avicii nie radził sobie z show-biznesem i machiną w nim panującą, dlatego popełnił samobójstwo. Za pomocą butelki podciął sobie żyły. 

Od jego śmierci minął już miesiąc, a muzyk nadal nie został pochowany. Ponoć pogrzeb ma odbyć się jeszcze w tym tygodniu, ale nie ma podanej dokładnej daty. Wszystko jest uzależnione od policji z Omanu. Funkcjonariusze muszą najpierw dać zgodę na wydanie ciała, a na razie to nie nastąpiło, ponieważ nadal trwają prace nad określeniem oficjalnych przyczyn śmierci. 

AviciiAvicii Instagram/avicii

Tim ma być pochowany w Szwecji, a dokładnie w Sztokholmie, skąd pochodził. Na łamach magazynu "Billboard" rodzina wydała oficjalne oświadczenie, w którym informuje, że pogrzeb DJ-a będzie zamknięty i ma mieć charakter prywatny.

Było wiele zapytań dotyczących uroczystości pogrzebowej Tima Berglinga, znanego jako Avicii. Rodzina Berglinga potwierdza, że pogrzeb będzie prywatny, w obecności ludzi, którzy byli najbliżej Tima. Uprzejmie prosi się media o uszanowanie tego – czytamy w oficjalnym komunikacie.

MT

______________________________________________

Napisaliście ponad 30 tysięcy komentarzy z prośbą o Magdę Gessler w "Kole Plotka". Aby to się udało, potrzebujemy Waszej pomocy. Szczegóły poniżej:

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.