Anella odleciała. "Świat oszalał na mym punkcie". Ale to dopiero początek. Pokłóciła się o naturalne futra. Jej argumenty? Co najmniej dziwne

Anella pokłóciła się z fanami, którym nie spodobało się, że pozuje w naturalnym futrze. Jest też przekonana o swojej wyjątkowości, której tylko Polacy nie są w stanie docenić.

Anella przerobiła swoje ciało tak, żeby przypominało figurkę lalki Barbie. Zrobiła to tak skutecznie, że na jej zdjęcia patrzą nie tylko internauci z Polski, ale i z całego świata i nadziwić się nie mogą. Anella to zdziwienie bierze za podziw i cieszy się z każdej zagranicznej publikacji o sobie.

Niemcy "atakują" - chcą "zabrać" POLSKĄ BARBIE? Świat oszalał na mym punkcie! Doceniana i zachwalana w każdym zakątku świata! A ja - mimo rodzimego "hejtu" pozostaje JESZCZE CIERPLIWIE wierna naszej Polsce! Kobietki - piersi do przodu i przestańmy myśleć schematami oraz oceniać ludzi po okładce! Zawsze można znaleźć złoty środek! - napisała na Instagramie gładko łącząc nieumiarkowanie w stosowaniu operacji plastycznych z patriotyzmem oraz wiarą w "złoty środek".
 

Miejmy nadzieję, że polskie patriotki złotego środka szukać będą jednak z dala od gabinetów medycyny estetycznej. I że nie będą swojego patriotyzmu wyrażać noszeniem naturalnych futer, co dla Anelli wydaje się oczywistością. Kiedy bowiem wrzuciła na Instagram zdjęcie w naturalnym futrze wkurzonym fanom odpowiedziała z perspektywy politycznej:

Przejmujecie się zwierzątkami - ok. Bardzo to empatyczne. Ja osobiście wolę pięknie wyglądać w naturalnym futrze, niż w podrobionym (...). Może czas także spojrzeć na uchodźców/fale emigrantów (burzących ład w Europie), gdzie człowiek zabija drugiego człowieka... Być może kiedyś ktoś z nas padnie ich ofiarą i co wówczas? Ale widocznie życie zwierzątek (które często przenoszą wściekliznę i inne choroby) jest ważniejsze, niż człowieka... Często nam bliskiego - zakończyła dramatycznie.

Wszystko tu jest: i emigranci "burzący ład w Europie" i sama Europa, w której "człowiek zabija drugiego człowieka" i połączenie tego z zabijaniem niewinnych zwierząt jako tą lepszą alternatywą dla Europy.

Nic z tego nie rozumiemy, ale wiemy jedno: wolelibyśmy naturalną Anellę w podrobionym futrze, niż na odwrót.

JZ